X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Tomasz Grodzki odpowiada na zarzuty. "To, co człowiek ma cenne, to jest własna reputacja"

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2019 13:08
- Nigdy od nikogo i w żadnych okolicznościach nie żądałem pieniędzy za wykonanie jakiejkolwiek operacji - zapewnił marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Podkreślił, że ma czyste sumienie, a jego wcześniejsza korespondencja z autorką oskarżenia o przyjęcie pieniędzy w zamian za operację "to była informacja generalna".
Tomasz Grodzki
Tomasz GrodzkiFoto: PAP/Wojciech Olkuśnik
  • Radio Szczecin dotarło do korespondencji, z której wynika, że Tomasz Grodzki przyjął od prof. Agnieszki Popieli pieniądze w zamian za operację jej matki
  • Odnosząc się do tej kwestii Tomasz Grodzki stwierdził, że jego korespondencja w tej sprawie z prof. Agnieszką Popielą z 2016 r. "to była informacja generalna"
  • W 2016 r. obecny marszałek Senatu napisał - według szczecińskiej rozgłośni - w prywatnej wiadomości do prof. Agnieszki Popieli, by uważała z opiniami wobec jego osoby, bo "to może skończyć się oskarżaniem o zniesławienie"
  • Była to odpowiedź Tomasza Grodzkiego na wpis prof. Agnieszki Popieli, w którym napisała, że pamięta, ile musiała "dać" na operację swojej matki - podaje Radio Szczecin

Marszałek odniósł się tak do informacji Radia Szczecin, które podało, że przyjął on wpłatę "na fundację" od prof. Agnieszki Popieli. Według radia do przekazania wpłaty miało dojść 20 lat temu w czasie, gdy matka Popieli walczyła z chorobą nowotworową.

"500 dolarów za operację"

12 listopada prof. Agnieszka Popiela z Katedry Botaniki i Ochrony Przyrody Uniwersytetu Szczecińskiego napisała na Facebooku: "Masakra. Pan profesor Grodzki kandydatem na Marszałka Senatu. Jak moja Mama umierała, to trzeba było dać 500 dolarów za operację. Podobno na czasopisma medyczne. Faktury ani rachunku nie dostałam. Nigdy tego nie zapomnę".

Marszałek Grodzki w odpowiedzi podkreślił, że nie pamięta żadnego kontaktu z autorką wpisu i nigdy nie przyjmował żadnych pieniędzy za operację.

Wpłata "na fundację"

W poniedziałek na stronie internetowej Radia Szczecin podano, że rozgłośnia dotarła do korespondencji pomiędzy Tomaszem Grodzkim a profesor Agnieszką Popielą. "Wynika z niej, że Grodzki przyjął od Popieli wpłatę »na fundację«. Do przekazania pieniędzy miało dojść 20 lat temu w czasie, gdy matka Popieli walczyła z chorobą nowotworową" - podkreślono.

Tomasz Grodzki PAP 1200.jpg
Jacek Ozdoba: sprawa Tomasza Grodzkiego powinna zostać wyjaśniona

Jak zaznaczono Radiu Szczecin, udało się ustalić "ponad wszelką wątpliwość", że chirurg, prof. Grodzki "kontaktował się z prof. Agnieszką Popielą latem 2016 roku, korzystając z komunikatora Messenger".

"Wtedy Popiela napisała o Grodzkim na Facebooku: Bardzo zdolny lekarz. Operował moją śp. mamę. Ale pamiętam też, że musiałam »dać«. I nigdy tego nie zapomnę. Ten publiczny wpis nadal można przeczytać na profilu szczecińskiej radnej sejmiku z PiS Małgorzaty Jacyny-Witt z 13 czerwca 2016 roku" – czytamy na stronie radia.

Według rozgłośni, prof. Grodzki napisał wówczas w prywatnej wiadomości: "Bardzo proszę uważać z takimi opiniami, bo to może skończyć się oskarżaniem o zniesławienie. Jeśli Pani nie odróżnia wpłaty na fundację działającą przy szpitalu, która daje środki na zakupy sprzętu i szkolenia młodych lekarzy, od czego innego, to po prostu mi przykro".

Leczyłem 25 tys. pacjentów

O tę sprawę Grodzki był pytany we wtorek przez dziennikarzy. - Nie skojarzyłem, że trzy lata temu pisałem do jakiejś osoby, nie skojarzyłem, że to jest ta sama osoba - powiedział marszałek. - Od 21 lat leczyłem 25 tysięcy pacjentów, naprawdę nie pamiętałem, o co chodzi - dodał. Zapewnił, że w 2016 roku "informacja dla autorki była, żeby uważała na słowa, bo to się może skończyć procesem o zniesławienie". Natomiast, jak zaznaczył, informacja, że można wpłacać środki na fundację "to była informacja generalna".

Grodzki 1200.jpg
Wpłata "na fundację". T. Grodzki jednak kontaktował się z prof. Popielą?

- To była informacja generalna, że ludzie mogą wpłacać na fundacje działające przy różnych szpitalach lub niezależnie od szpitali, a jeżeli autorka nie rozróżnia tych rzeczy, to jest mi po prostu przykro - tłumaczył Grodzki.

- Nigdy od nikogo w żadnych okolicznościach nie żądałem pieniędzy za wykonanie jakiejkolwiek operacji, chciałbym, żeby to wybrzmiało jednoznacznie. To, co człowiek ma cenne, to jest własna reputacja, a to przed czym się rozlicza, to jest własne sumienie. A moje sumienie jest absolutnie czyste - zapewnił marszałek Senatu.

"Sam wpłacałem na tę fundację"

Dziennikarze dopytywali, czy sugerował prof. Popieli, żeby przekazała jakieś pieniądze na fundację. "To jest tak, jak państwo sugerujecie, żeby płacić abonament, żeby oglądać telewizję publiczną. Fundacja pozyskuje środki, które używa na szkolenie młodych lekarzy, na zakup sprzętu, na zakup podręczników" - odpowiedział Grodzki. - Takich fundacji działa bardzo wiele z racji problemów, które dotykają ochronę zdrowia. Nikomu nie sugerowałem, natomiast sam wpłacałem na tę fundację - dodał marszałek.

"Nie, nie i jeszcze raz nie" - zapewnił marszałek Senatu, na ponownie zadane to samo pytanie.

fc

Czytaj także

"Mama umierała, a on chciał 500 dolarów". Mocny zarzut wobec T. Grodzkiego

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2019 12:40
Nowy marszałek Senatu miał przyjmować pieniądze od pacjentów za przeprowadzenie operacji - taki zarzut postawiła Tomaszowi Grodzkiemu prof. dr hab. Agnieszka Popiela, wykładowca w Katedrze Botaniki i Ochrony Przyrody Uniwersytetu Szczecińskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Gazeta Polska": afera w Szczecinie i działania Tomasza Grodzkiego

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2019 08:17
Na życiorysie obecnego marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego cieniem kładzie się sprawa ustawionego głosowania radnych PO w Szczecinie z czasów, kiedy Grodzki nie był jeszcze politykiem ogólnopolskim – pisze w środę tygodnik "Gazeta Polska". Jak dodaje, chodzi o centrum handlowe Galaxy.
rozwiń zwiń