more_horiz
Wiadomości

"O bieganiu póki co mogę zapomnieć". Januszewska dwa miesiące po wyjściu z COVID-19

Ostatnia aktualizacja: 22.12.2020 18:00
- Wirus może siać spustoszenie w naszych płucach, nawet u ludzi młodych, nawet kiedy nie ma silnych objawów. To duże niebezpieczeństwo także dla naszego serca. Udary lub zawały u młodych osób mogą być niestety pokłosiem tego wirusa - ostrzegała Ilona Januszewska, dziennikarka Telewizji Republika, która na początku drugiej fali zakażeń chorowała na COVID-19.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/Halfpoint

Jak wynika z danych Ministerstwa Zdrowia, od początku epidemii koronawirusa w Polsce na COVID-19 zachorowało już ponad 1,2 mln osób, a zmarło łącznie 26 tys. Ze statystyk wynika, że liczba ozdrowieńców, którzy byli zakażeni SARS-CoV-2 zbliża się do miliona.

O tym, że proces dochodzenia do pełni zdrowia po tej chorobie jest długotrwały, mówiła w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Ilona Januszewska, dziennikarka Telewizji Republika, która w połowie października przeszła COVID-19. W wywiadzie opowiedziała o przebiegu swojej choroby oraz o powikłaniach i ograniczeniach, które odczuwa, mimo że od dwóch miesięcy jest tzw. ozdrowieńcem. Zaapelowała również do młodych osób o rozwagę. -Bądźmy odpowiedzialni za siebie i tych, których kochamy - powiedziała w rozmowie.

Zachęcamy do przeczytania całego wywiadu.

***

Sabina Treffler (PolskieRadio24.pl): Jesteś jednym z covidowych ozdrowieńców. Chorowałaś na początku drugiej fali zakażeń. Jak przeszłaś tę chorobę?

Ilona Januszewska: Już mi się wydawało, że mnie to nie spotka, a tu taka przykra niespodzianka. To były trudne trzy tygodnie, a nawet nieco dłużej. Początki objawów były bardzo podobne do zwykłego przeziębienia, dlatego nie panikowałam. Katar, drapanie w gardle, męczący kaszel i ból głowy - cierpliwie czekałam, aż to minie, aż wreszcie straciłam smak i węch, no i poszłam na test. Kolejne dni przyniosły coraz większy ból głowy - migrena to przy tym "pikuś", problemy ze snem, ból mięśni oraz to, co najgorsze, czyli duszności i ucisk w klatce piersiowej. To martwiło mnie najbardziej. Bardzo się wtedy bałam.

maseczka_dziadek1200.jpg
"Im bardziej zanieczyszczone, tym więcej zakażeń". Koronawirus a jakość powietrza

W czasie choroby czytałaś wiele opracowań na temat przebiegu COVID-19 i powikłań po chorobie. Kilka z tych potencjalnych konsekwencji znacznie Cię zmartwiło. Które i dlaczego?

W trakcie choroby, kiedy tylko udało mi się zebrać trochę sił, czytałam o wirusie oraz o powikłaniach. Wykonałam kilka telefonów do lekarzy i wirusologów. Wszyscy mówili jednym głosem: "Ilona, spokojnie, ty to teraz przejdziesz, ale koniecznie pilnuj tego, co po, czyli badaj serce i płuca". Chodzi o to, że wirus może siać spustoszenie w naszych płucach, nawet u ludzi młodych, nawet kiedy nie ma silnych objawów. To duże niebezpieczeństwo także dla naszego serca. Udary lub zawały u młodych osób mogą być niestety pokłosiem tego wirusa. Zawsze byłam bardzo aktywna, dlatego tak bardzo się zmartwiłam tym, że o joggingu, póki co, trzeba zapomnieć.


Koronawirus SARS-CoV-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Choroba objawia się najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni, zmęczeniem (opr. Maria Samczuk/PAP) Koronawirus SARS-CoV-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Choroba objawia się najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni, zmęczeniem (opr. Maria Samczuk/PAP)

Gdy rozmawiałyśmy w trakcie Twojej choroby, skarżyłaś się głównie na męczący kaszel, trudności z oddychaniem i silne bóle głowy. Chorowałaś w połowie października, czy po ponad dwóch miesiącach któreś z tych trudności pozostały?

1200_koronawirus_shutterstock.png
Utrata węchu i smaku z powodu COVID-19. Naukowcy zbadali, kiedy ozdrowieniec odzyskuje zmysły

Przez długi czas byłam jeszcze "nieswoja", zmęczona, a przecież w trakcie chorowania spałam po 12 godzin. To, co jest teraz to m.in. problemy ze snem. Kondycję też mam słabszą, ale zamierzam wrócić do formy biegowej.

Zobacz także: "Pomaga spacer po parku, nawet marsz w miejscu". Fizjoterapeuta o rehabilitacji ozdrowieńców z COVID-19

Jesteś młodą, zdrową osobą i pewnie dzięki temu przeszłaś zakażenie koronawirusem lżej w porównaniu z innymi przypadkami. Wiele młodych osób sądzi, że choroba ich ominie lub przejdą zakażenie bardzo lekko lub w ogóle bezobjawowo. Jak wiemy, jest to głównie myślenie życzeniowe, które nie zawsze się spełnia.

I niestety to myślenie uśpiło i moją czujność. Strasznie tego żałuję. W trakcie choroby dochodziły do mnie informacje, że ktoś młody - na pierwszy rzut oka zdrowy - zmarł. To było przerażające. Takich informacji pojawiało się coraz więcej, a wraz z nimi były też i łzy oraz strach. To straszne! My młodzi ludzie mamy na sobie ogromną odpowiedzialność. Dbajmy o siebie, ale też o naszych bliskich. Nasi rodzice i dziadkowie potrzebują nas tu na ziemi zdrowych, radosnych i gotowych do działania, gdy właśnie oni, nie daj Boże, zachorują. Bądźmy odpowiedzialni za siebie i tych, których kochamy.

Czytaj także: Koronawirus czy grypa? Przełomowe odkrycie polskich naukowców rozwieje wątpliwości

Przestrzegałaś obowiązujących obostrzeń, ale coś zawiodło. Wiesz, w którym momencie zabrakło Ci szczęścia?

pap antymaseczkowcy 1200.jpg
Prof. Doboszyńska: nie nosząc maseczki, zachowujemy się w sposób egoistyczny

Bardzo bym chciała wiedzieć gdzie i kiedy, ale jak to mówi moja Mama: "walczymy z wrogiem, wiemy, kim jest, ale nigdzie go nie możemy ujrzeć".

Jako osoba, która ma jeszcze przeciwciała, mogłaś bez większych obaw pracować jako reporter podczas protestów organizowanych przez Ogólnopolski Strajk Kobiet. Pomijając nieprzyjemności związane z potraktowaniem Cię jako dziennikarki, czy panowała tam atmosfera, która odzwierciedlała obowiązujące obostrzenia, jak np. utrzymywanie dystansu?

Na demonstracjach kobiet nie ma mowy o jakimkolwiek dystansie. Zresztą wydaje mi się, że na żadnym proteście nie ma odpowiedniego dystansu. Tam rządzą emocje, a nie zdrowy rozsądek. To bardzo przykre. Jestem za tym, by wyrażać swoje zdanie, gdy coś nam nie odpowiada, ale w czasach pandemii, kiedy umierają tysiące ludzi, wszelkie protesty uważam za nierozsądne.

Czytaj także: Nowy szczep nie tylko w Wielkiej Brytanii. Zakażenie nową odmianą koronawirusa potwierdzono w Rzymie



Jako niedawny ozdrowieniec możesz czuć się bezpiecznie i święta Bożego Narodzenia spędzić z rodziną bez obaw, że kogoś zarazisz. Planujesz jakoś wyjątkowo spędzić ten czas?

Strasznie się stęskniłam za moją Mamą! W tym roku zapraszam ją do siebie do Warszawy. Z powodu pandemii bardzo długo się nie widziałyśmy, więc zamierzam ją przytulać, ile się da! I cieszę się jak małe dziecko z tego powodu. Będą pyszności, słodkości, kolędy i wspomnienia o tych, których z nami już nie ma. Zapisałam się również do wolontariatu, więc liczę, że będę mogła też pomóc samotnym seniorom.

Czytaj także: Narodowy Program Szczepień przeciw COVID-19. Sprawdź, co zawiera dokument

Najprawdopodobniej po Nowym Roku ruszy na dużą skalę Narodowy Program Szczepień. Czy gdy znajdziesz się w grupie kwalifikującej się do szczepienia, zdecydujesz się na nie?

szczepionka 1200 shutterstock.jpg
Szczepionka Pfizera w drodze do Polski. Wiemy, kiedy dotrze pierwszy transport

Oczywiście. Z niecierpliwością czekam już na szczepienia i namawiam do tego każdego, kogo się da. Ja ufam lekarzom, skoro eksperci mówią, że szczepionki są bezpieczne i konieczne, to tak jest i tyle. Pogońmy tego wirusa czym prędzej. Za nami bardzo trudny rok, niech ten nowy, 2021, będzie rokiem radości, miłości i zdrowia.

Czego życzymy również wszystkim naszym Czytelnikom. Dziękuję za rozmowę.

***

Rozmawiała Sabina Treffler, PolskieRadio24.pl


Zobacz także

Zobacz także