Tomasz Grodzki: wyłączę się z głosowania w sprawie immunitetu

- Odebranie mi immunitetu będzie oznaczało, że mogę zostać zatrzymany; przy kruchej większości zatrzymanie jednego senatora będzie podstępną próbą odzyskania jej - powiedział we wtorek marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Zapowiedział, że sam wyłączy się z głosowania w swojej sprawie.

2021-03-23, 20:52

Tomasz Grodzki: wyłączę się z głosowania w sprawie immunitetu
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki poinformował w poniedziałek późno wieczorem, że wraz z delegacją wróci do kraju we wtorek. Foto: Twitter/@PolskiSenat

W Polsat News marszałek Tomasz Grodzki został zapytany, czy w swojej karierze lekarskiej przyjmował kiedykolwiek korzyści od pacjentów.

- Mówiłem to wielokrotnie i powiem po raz kolejny: nigdy w życiu i mogę to zeznać na mękach piekielnych, nie uzależniałem żadnego zabiegu ani jakiegokolwiek leczenia od jakichkolwiek wpłat pacjentów. To się kłóci z moją etyką zawodową i wychowaniem - odpowiedział. Dopytywany, czy kiedykolwiek przyjmował pieniądze od pacjentów, a nie czy uzależniał od tego leczenie, odpowiedział: "nie".

Powiązany Artykuł

mid-21323130-2.jpg
Marszałek Grodzki nie chce zrzec się immunitetu. Publicysta: powinien poddać się osądowi

Przekonywał, że w jego wieloletniej karierze lekarskiej nigdy nie podnosił tego tematu, a oskarżanie go o łapówkarstwo zaczęło się w dniu, gdy został marszałkiem Senatu. - Traktuje to jako podstępną i niedemokratyczną próbę odzyskania Senatu - powiedział Grodzki.

Czytaj także:

Zaznaczył, że w sprawie wniosku prokuratury nie zamierza niczego przewlekać. - Mamy na to regulaminową procedurę. Najpierw biuro spraw senackich bada, czy od strony formalnej wniosek jest zasadny, potem rzecz trafia do komisji regulaminowej, która bada go dogłębnie, potem senatorowie mogą się zapoznać z tymi dokumentami w kancelarii tajnej - wyjaśniał.

- Nic nie zamierzam tu ani utrudniać, ani opóźniać, niech to idzie swoim rytmem - powiedział. - Poddaje się tej procedurze z pełną otwartością - dodał.

Pytany, dlaczego nie chce sam zrzec się immunitetu i poddać się woli niezawisłego sądu odpowiedział, że nie ma przekonania, iż "w Polsce praworządność jest przestrzegana".

- Przypomnę kwestię jednej posłanki, obecnie w Trybunale Konstytucyjnym, która dziwnym trafem zawsze wylosowywała tego sędziego, który jej sprzyjał. System sprawiedliwości jest w Polsce zdemolowany. Senat jest redutą obrony praworządności i demokracji. Moją misją jest doprowadzić ten Senat do zwycięstwa nad autorytarnymi rządami Prawa i Sprawiedliwości i nie zejdę z tej drogi - podkreślał marszałek Senatu.

REKLAMA

"Nie ma na to mojej zgody"

- Odebranie mi immunitetu będzie oznaczało, że mogę zostać zatrzymany, może być przeszukany mój dom. Przy kruchej większości senackiej zatrzymanie jednego senatora, mnie czy kogokolwiek innego, będzie podstępną próbą odzyskania większości. Nie ma na to mojej zgody - stwierdził Grodzki.

Zapowiedział jednocześnie, że sam zamierza wyłączyć się z głosowania o odebranie mu immunitetu.

Prokuratura Regionalna w Szczecinie wystąpiła o uchylenie immunitetu marszałkowi Grodzkiemu i skierowała w tej sprawie wniosek do Izby. Prokuratura Krajowa podała, że Grodzkiemu miałyby zostać postawione cztery zarzuty przyjęcia korzyści majątkowych w okresie, kiedy był dyrektorem szpitala specjalistycznego w Szczecinie i ordynatorem tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej.

Prokuratura zamierza postawić Grodzkiemu cztery zarzuty przyjęcia korzyści majątkowych – w latach 2006, 2009 i 2012 roku. "Jak wynika z ustaleń śledztwa, korzyści majątkowe w postaci pieniędzy w złotówkach i dolarach – w wysokości od 1500 do 7000 zł – lekarz przyjmował w kopertach. W zamian zobowiązywał się do osobistego przeprowadzenia operacji lub ich szybkiego wykonania, a także do zapewnienia dobrej opieki lekarskiej" - podano w komunikacie PK.

REKLAMA

bartos

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej