Opozycja nie zamierza uchylać immunitetu prezesowi NIK. Poseł PiS: szczyt hipokryzji
Z wnioskiem o uchylenie immunitetu prezesowi NIK wystąpił w ubiegłym tygodniu do marszałek Sejmu Prokurator Generalny.
Śledczy chcą postawić kilkanaście zarzutów, w tym podania nieprawdy w oświadczeniach majątkowych.
Smoliński powiedział, że wniosek ws. uchylenia immunitetu Banasiowi wpłynął do komisji regulaminowej, jest w nim mowa o 13 zarzutach wobec Banasia. - 11 dotyczy oświadczeń majątkowych, jeden dotyczy prowadzenia niedozwolonej działalności i jeden o nadużywanie stanowiska - powiedział Smoliński.
Pytany, kiedy komisja może się zebrać i zająć się wnioskiem ws. uchylenia immunitetu prezesowi NIK, Smoliński odparł: "Już zwołuję komisję na 10 sierpnia".
00:22 Smolinski.mp3 Kazimierz Smoliński (PiS) o posiedzeniu komisji ws. uchylenia immunitetu prezesowi NIK (źr.IAR)
Dodał, że komisja zbierze się o 15.00. Kazimierz Smoliński zakłada, że w części dotyczącej rozpatrzenia wniosku, obrady komisji będą jawne. Powiedział, że czeka na opinię prawników w tej sprawie.
Dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka przekazał w piątek na Twitterze, że w ocenie służb prawnych Kancelarii Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu prezesa NIK spełnia wymogi formalne. Dodał, że w piątek, 30 lipca wniosek skutecznie doręczono prezesowi Marianowi Banasiowi. - Jednocześnie dokument trafił do Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych - potwierdził.
Czytaj również:
Lista kilkunastu zarzutów
Wśród kilkunastu zarzutów, które prokuratura zamierza postawić Banasiowi, jest podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych. Zdaniem prokuratorów, Banaś miał zaniżyć w deklaracjach podatkowych za lata 2015-2020 przychody z dzierżawy kamienicy w Krakowie. Według prokuratury naraziło to Skarb Państwa na stratę ponad 50 tys. zł z należnego podatku dochodowego.
Jak informują śledczy, Banaś miał też nakłaniać Dyrektora Administracji Skarbowej w Krakowie do bezprawnego ujawnienia mu informacji na temat prowadzonych w jego sprawie czynności przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i kontroli podatkowej.
"Jak wynika z ustaleń prokuratury, Marian Banaś zaniżył wartość posiadanych zasobów finansowych w każdym z 10 oświadczeń majątkowych skontrolowanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, które składał w okresie od listopada 2015 r. do sierpnia 2019 r. jako szef Służby Celnej, szef Krajowej Administracji Skarbowej, minister finansów i prezes Najwyższej Izby Kontroli. Wysokość zaniżonej kwoty sięgała nawet 550 tys. zł. Ponadto Marian Banaś zataił w oświadczeniach majątkowych inwestycję w dzieło sztuki – rzeźbę włoskiego artysty i dochód osiągnięty z jej sprzedaży. Za podanie nieprawdy w oświadczeniach o stanie majątkowym grozi do pięciu lat pozbawienia wolności" - przekazała Prokuratura Krajowa.
W ubiegły piątek syn Banasia został zatrzymany w piątek na lotnisku Kraków Balice, gdy wracał wraz z żoną z urlopu, a zatrzymania dokonali funkcjonariusze CBA. Samo CBA poinformowało o zatrzymaniu dyrektora Izby Skarbowej w Krakowie Tadeusza G. oraz społecznego doradcy prezesa NIK Jakuba Banasia. W sobotę Prokuratura Regionalna w Białymstoku postawiła zarzuty Jakubowi Banasiowi i jego żonie Agnieszce, a także Tadeuszowi G.
Marian Banaś oświadczył, że zaistniała sytuacja nie wpłynie w żaden sposób na dalszą pracę NIK prowadzącej "postępowania kontrolne, których wyniki są oczekiwane społecznie".
Śledztwo ws. Mariana Banasia
W ubiegły piątek Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro wystąpił do marszałek Sejmu z wnioskiem o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia. O uchylenie immunitetu prezesowi NIK wnioskowała Prokuratura Regionalna w Białymstoku.
Śledztwo zostało wszczęte wskutek zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstw złożonych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, Generalnego Inspektora Informacji Finansowej i posłów na Sejm RP z Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska.
PAP/IAR/in./