Tysiące osób wzięło udział w wieczornej mszy dziękczynnej za beatyfikację kardynała Stefana Wyszyńskiego i matki Elżbiety Róży Czackiej. Uroczystości kościelne odbywały się na stadionie łódzkiego klubu Orzeł, gdzie odbywają się zawody żużlowe.
Zobacz serwis specjalny o kardynale Stefanie Wyszyńskim
W homilii abp Ryś przybliżył nowych błogosławionych i tłumaczył, dlaczego ich życie zasługiwało na taką godność. - Kościół beatyfikuje ludzi, których wiarę widać - podkreślił, wyjaśniając, że nie chodzi o obnoszenie się z wiarą, ale o wiarę, którą ma się w sercu przez całe życie.
Czytaj także:
- Miłosierdzie i podniesienie Krzyża to znaki, po których widać wiarę. Można o nich mówić razem, bo miłosierdzie odnosi się najczęściej do Krzyża, który dźwiga ktoś inny. W życiu Krzyż widać bardzo wyraźnie - mówił metropolita łódzki.
Msza święta odprawiona na łódzkim stadionie żużlowym - jak podała archidiecezja łódzka - to pierwsze dziękczynienie za beatyfikację kardynała Stefana Wyszyńskiego i matki Elżbiety Czackiej, podczas którego wystawiono relikwie nowych błogosławionych.
dn