more_horiz
Wiadomości

Awaryjne lądowanie samolotu w Mińsku. Prokuratura Krajowa: nie istniało żadne zagrożenie bombowe

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2021 16:14
Prokuratura Krajowa nadzoruje śledztwo prowadzone przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego dotyczące samolotu, który w maju został zmuszony do lądowania na lotnisku w Mińsku. Na pokładzie maszyny był między innymi białoruski, opozycyjny bloger Raman Pratasiewicz.
Samolot Boeing 737 firm Ryanair, ten sam, który został zmuszony do awaryjnego lądowania w maju w Mińsk
Samolot Boeing 737 firm Ryanair, ten sam, który został zmuszony do awaryjnego lądowania w maju w MińskFoto: MS_Digital/Shutterstock

W komunikacie Prokuratury Krajowej wskazano, że w toku śledztwa ustalono, iż "nie istniało żadne zagrożenie bombowe dla samolotu", a kontrolera lotów mającego kontakt z pilotem instruował oficer białoruskiego KGB.
Śledztwo dotyczy zdarzenia z 23 maja polegającego na zmuszeniu do lądowania na lotnisku w Mińsku samolotu lecącego z Aten do Wilna. Prowadzi je ABW, a nadzoruje Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie.

Prokuratura Krajowa poinformowała, że w toku śledztwa przeprowadzono szereg czynności, między innymi przesłuchano w charakterze świadków część pasażerów i przedstawicieli linii lotniczych, przeprowadzono oględziny samolotu, przeanalizowano nagrania. Ponadto ustalano bezpośredniego świadka czynności, jakie były podejmowane na wieży kontrolnej w Mińsku.

"Oficer białoruskiego KGB instruował kontrolera lotów"

"Z dotychczasowych ustaleń śledztwa wynika, że 23 maja 2021 roku w wieży kontroli lotów w Mińsku przebywał oficer białoruskiego KGB, który instruował kontrolera lotów mającego kontakt z pilotem samolotu. To funkcjonariusz podejmował decyzję dotyczące sprowadzenia samolotu do Mińska. Jednocześnie oficer KGB utrzymywał stały kontakt telefonicznych z osobą, której relacjonował aktualne działania związane z samolotem" - podano w komunikacie.

W toku śledztwa ustalono, że nie było żadnego zagrożenia bombowego dla samolotu. Prokuratura podała również, że pilot otrzymał informacje o tym zagrożeniu "jeszcze przed wysłaniem wiadomości mailowej dotyczącej rzekomego umieszczenia w samolocie materiałów wybuchowych". Dodatkowo, na całkowity brak zagrożenia "wskazywały również działania na lotnisku w Mińsku, w tym postępowanie służb ratunkowych i obsługi lotniska".

"Cała sytuacja była jedynie pretekstem mającym na celu zmuszenie pilota do lądowania w Mińsku" - wskazała w komunikacie Prokuratura Krajowa.

Oleg Galegow uciekł do Polski

Wcześniej amerykański "The New York Times" podał, że kontroler ruchu na lotnisku w Mińsku, który był w wieży, gdy uziemiono samolot Ryanaira z białoruskim blogerem Ramanem Pratasiewiczem, uciekł do Polski i współpracuje z polskimi służbami.

Według amerykańskich dziennikarzy, gruziński kontroler Oleg Galegow miał latem dostać się do Polski. To on przekazał pilotowi Ryanaira wiadomość, że na pokładzie jest bomba i dlatego musi uziemić maszynę. Z kolei polskim służbom miał przedstawić szczegółowe dowody na to, że lot Ryanair był celem fałszywego zagrożenia bombowego w ramach operacji porwania Ramana Pratasiewicza, którą zorganizowały białoruskie służby wywiadowcze.

"Porwania Ryanaira"

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział "NYT", że polscy śledczy badają sprawę "porwania Ryanaira". Przyznał również, że zdołali "uzyskać relację bezpośredniego świadka". Według niego, w wieży kontrolnej znajdował się oficer KGB i w kluczowym momencie przejął kontrolę nad kontrolerem ruchu lotniczego.

W maju na lotnisku w Mińsku awaryjnie wylądował samolot Ryanaira relacji Ateny-Wilno. Pilot został zmuszony do uziemienia maszyny z powodu rzekomego ładunku wybuchowego na pokładzie. Po lądowaniu zatrzymano blogera Ramana Pratasiewicza oraz jego partnerkę, Rosjankę Sofię Sapiegę.

Zobacz także: "Bezprecedensowy akt terroru realizowanego przez państwo". Lichocka o zatrzymaniu samolotu przez Białoruś

nt

Zobacz także

Zobacz także

X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem