Wojska rosyjskie zrzuciły potężną bombę na budynek teatru dramatycznego w Mariupolu, gdzie wielu ludzi ukrywało się przed ostrzałami; ofiar nie można wyciągnąć spod gruzów - poinformowała wcześniej rada miejska Mariupola.
"Cyniczny atak"
Władze miasta poinformowały, że wojska rosyjskie celowo i cynicznie zniszczyły teatr w centrum Mariupola. Jak napisano, rosyjski samolot zrzucił potężny ładunek bombowy na budynek, w którym schronienia szukało około tysiąca osób, w tym rodzice z dziećmi. Teatr był miejscem schronienia osób, które wcześniej straciły swoje domy w wyniku rosyjskich bombardowań. Nieznana jest liczba ofiar. Jakakolwiek akcja ratunkowa jest niemożliwa z powodu prowadzonych przez Rosję działań wojskowych.
Wcześniej rosyjskie wojsko rakietami Grad ostrzelało kolumnę cywilów ewakuujących się z Mariupola do Zaporoża. W wyniku ostrzału są zabici i ranni.
Dokładna liczba ofiar zmasowanych rosyjskich ataków na Mariupol jest trudna do oszacowania. Według miejscowych władz, są to tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy osób.
Międzynarodowe śledztwo
W związku ze śledztwem w sprawie zbrodni wojennych Rosji popełnianych na terenie Ukrainy do Polski przyjechał Prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze Karim Khan.
Prokurator MTK i Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wspólnie wizytowali punkt recepcyjny dla uchodźców przy przejściu granicznym w Medyce. - Żaden człowiek nie ma licencji na zabijanie cywilów - podkreślono.
Czytaj także:
Oglądaj całodobowy przekaz z Ukrainy w streamingu portalu PolskieRadio24.pl:
dz