W środę (20.04) w wyniku serii eksplozji metanu w kopalni Pniówek zginęło pięciu górników, do siedmiu na razie nie udało się dotrzeć ze względu na warunki zagrażające życiu ratowników. Uważa się ich za zaginionych. 21 górników poszkodowanych w tym wypadku przebywa w szpitalach.
Akcja prowadzona do skutku
Po dzisiejszym nocnym wstrząsie w kopalni Zofiówka pod ziemią uwięzionych jest dziesięciu górników. Do czterech z nich ratownicy już dotarli, ale nie zdołali ich wynieść na powierzchnię. Nie dają oznak życia. Prezydent przypomniał, że ratownicy górniczy prowadzą zawsze akcję do skutku.
Prezydent przypomniał, że premier ustanowił renty specjalne dla rodzin, które także są otoczone opieką. Wojewoda śląski Jarosław Wieczorek ogłosił na terenie całego województwa jednodniową żałobę. Będzie ona obowiązywała w niedzielę 24 kwietnia. Wieczorek informował wcześniej, że na miejsce wypadku w kopalni Zofiówka przyjedzie prezydent.
Wstrząs wysokoenergetyczny
Do silnego wstrząsu w kopalni Zofiówka doszło około 3:40 w nocy. Spośród 52 osób pracujących w rejonie wypadku, na powierzchnię bez urazów wyjechało 42 pracowników. Według informacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej, w kopalni Borynia-Zofiówka w przodku D-4a doszło do wstrząsu wysokoenergetycznego o energii 4x10 do 6 dżula (co odpowiada magnitudzie 2,21), połączonego z intensywnym wypływem metanu. Do zdarzenia doszło podczas drążenia wyrobiska i wiercenia długich otworów strzałowych.
00:31 11702671_1.mp3 Prezydent w kopalni Zofiówka: wyrazy współczucia dla bliskich ofiar i poszkodowanych górników (IAR)
Czytaj również:
nt