more_horiz
Wiadomości

Piotr Müller odpowiada na zarzuty opozycji. "Rząd prowadzi politykę, która ma zamortyzować wysokość cen"

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2022 21:34
- Rząd prowadzi politykę, która ma zamortyzować wysokość cen m.in. poprzez obniżkę podatków, przedłużenie tzw. tarczy antyinflacyjnej, dopłaty do nawozów czy rozwiązania mające na celu obniżenie cen węgla. Tam, gdzie możemy, reagujemy - powiedział w poniedziałek rzecznik rządu Piotr Müller.
Piotr Mller: rząd prowadzi politykę, która ma zamortyzować wysokość cen
Piotr Müller: rząd prowadzi politykę, która ma zamortyzować wysokość cenFoto: gov.pl

Rzecznik rządu został zapytany w TVP m.in. o rosnące ceny w sklepach i jak rząd zamierza z tym walczyć. - To jest globalny aspekt - wojna na terenie Ukrainy i kwestie związane z zerwaniem łańcuchów dostaw w ramach COVID-19, ale my nie możemy stać bezczynnie. Poprzez obniżkę podatków, przedłużyliśmy w tej chwili tzw. tarczę antyinflacyjną, czyli obniżenie podatków na żywność z 5 proc. do 0 proc., obniżenie podatku VAT na paliwo z 23 do 8 proc., na gaz, energię elektryczną - również obniżka podatku - wyliczał. Przypomniał także, że od 1 lipca w życie wejdą zmiany w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, które m.in. obniżają niższą stawkę podatkową z 17 do 12 proc.

Na uwagę, że opozycja twierdzi, że wysokie ceny to wina rządu, Piotr Müller odparł, że "opozycja zawsze będzie w ten sposób formułowała swoje oczekiwania czy oskarżenia". - Ale popatrzmy na narzędzia, których rząd może użyć. Jeśli obniżamy VAT na żywność z pięciu do zera procent, to widać, że ta przestrzeń na VAT jest żadna, nie możemy niżej obniżyć - stwierdził.

- Jeśli dopłacamy 500 zł do hektara na nawozy, to też jest polityka, która ma zamortyzować wysokość cen. Ale na wszystkie rzeczy nie mamy wpływu, choć oczywiście tam, gdzie możemy, reagujemy, bo od tego jest rząd - zaznaczył.

Obniżka cen węgla

Rzecznik rządu mówił również o rozwiązaniach dotyczących obniżenia cen węgla, które zostały w ubiegłym tygodniu przyjęte przez Sejm. - Każde gospodarstwo domowe, które ogrzewa swój dom np. węglem, będzie mogło kupić do trzech ton węgla za 1000 zł za tonę - tłumaczył. Jak zauważył, "to mniej więcej średnie zużycie w okresie zimowym". - W porównaniu do 3 tys. zł, do których w tej chwili przybijały stawki cen węgla, to faktycznie jest znacząca różnica - dodał.

- Tu nie ma zbytnich formalności. Po prostu, kiedy ustawa wejdzie w życie, będą sprzedawcy, którzy będą oferowali tę cenę, a polski rząd wyrówna tę różnicę między ceną rynkową a ceną kupna już w ramach specjalnych mechanizmów - dodał.

Rzecznik rządu przypomniał, że przepisy wejdą w życie w sierpniu. - W związku z tym, do tego momentu, jeśli ktoś nie potrzebuje w tej chwili ogrzewania węglem, to zdecydowanie odradzam kupowanie węgla, ponieważ ten węgiel będzie kupiony za zawyżoną cenę. W sierpniu wejdą te mechanizmy i będzie można się zabezpieczyć na zimę, jeśli chodzi o własne potrzeby grzewcze - powiedział.

Piotr Müller wskazał, że Polska kupuje węgiel również z innych krajów m.in. z Kolumbii i Stanów Zjednoczonych. - Specjalnie dywersyfikujemy, z różnych miejsc, by też nie narazić się np. na przerwanie znowu łańcucha dostaw w jakimś miejscu. (...) W tej chwili również są zapasy przenoszone ze spółek węglowych po to, by już teraz zabezpieczyć te dostawy - podkreślił.

Tańszy węgiel dla gospodarstw domowych

W ubiegły czwartek Sejm uchwalił ustawę, która ma chronić niektórych odbiorców przed wysokimi cenami węgla. Maksymalna cena za jedną tonę węgla została ustalona w na poziomie nie większym niż 996,60 zł. To cena maksymalna, co oznacza, że oferowany konsumentom węgiel może być tańszy. Przepisy zakładają, że członkowie gospodarstwa domowego będą mogli kupić maksymalnie trzy tony węgla w tej cenie.

W trakcie prac nad projektem zwiększona została wysokość rekompensaty dla przedsiębiorców z kwoty nie wyższej niż 750 zł brutto do kwoty nie wyższej niż 1073,13 gr brutto za sprzedaż jednej tony paliwa stałego sprzedanego dla jednego gospodarstwa domowego. Rekompensaty nie będą przysługiwać bezpośrednio kupującym, tylko przedsiębiorcom, którzy sprzedawać będą węgiel gospodarstwom domowym.

Na pytanie, co z zapasami gazu w Polsce, rzecznik rządu odparł, że są one "właściwie na poziomie 98-99 proc.". - My prowadzimy stałą politykę zapełniania tych magazynów. Na Zachodzie one dużo gorzej wyglądają. Ale, co jest kluczowe, to budowa gazociągu Baltic Pipe, czyli tego gazociągu z gazem norweskim - zaznaczył.

Czytaj także:

Zobacz także: Piotr Müller w Programie 1 Polskiego Radia

ng

Zobacz także

Zobacz także