more_horiz
Wiadomości

"Chce przewodzić protestowi samorządowców, a unika radnych opozycji". Müller o Trzaskowskim

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2022 18:13
Panie prezydencie Trzaskowski, odwagi, proszę śmiało porozmawiać ze wszystkimi radnymi – tymi słowami zaapelował do prezydenta Warszawy rzecznik rządu Piotr Müller. Jego zdaniem, Trzaskowski chce przewodzić protestowi samorządowców pod KPRM, a unika warszawskich radnych opozycji i nie chce się z nimi spotkać "twarzą w twarz" na stacjonarnej sesji.
- Panie prezydencie Trzaskowski, odwagi, proszę śmiało porozmawiać ze wszystkimi radnymi  zaapelował rzecznik rządu
- Panie prezydencie Trzaskowski, odwagi, proszę śmiało porozmawiać ze wszystkimi radnymi – zaapelował rzecznik rząduFoto: Twitter/Rafał Trzaskowski

- Warto może zapytać pana prezydenta, kiedy wreszcie odbędzie się stacjonarne posiedzenie Rady Miasta Warszawy? Bo od dłuższego czasu obywatele, radni domagają się tego, aby odbyło się takie fizyczne spotkanie - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller na briefingu prasowym w KPRM. Dodał, że na piątek zapowiadany jest protest przed KPRM, któremu Trzaskowski chce przewodzić.

- Pan prezydent unika radnych opozycji, nie chce się z nimi spotkać twarzą w twarz, bo się boi, natomiast nie ma żadnego problemu, żeby uczestniczyć w wielu otwartych spotkaniach, gdzie są setki osób. Panie prezydencie Trzaskowski, odwagi, proszę śmiało porozmawiać ze wszystkimi radnymi – stwierdził Piotr Müller.

W kwestii podwyżek energii i rosnących kosztów utrzymania, przeciwko czemu zamierzają protestować samorządowcy, rzecznik rządu powiedział, że Trzaskowski powinien się przyjrzeć swojemu gospodarowaniu.

- Warto, żeby spojrzał na te liczby dotyczące chociażby Warszawy i powiedział, w jaki sposób, jako dobry gospodarz lub jako zły gospodarz, zagospodarował te środki finansowe w ramach największego miasta w Polsce, bo warto też o to pytać - podkreślił rzecznik.

"Czas z tym skończyć"

Z apelem o przywrócenie stacjonarnych sesji Rady Warszawy i rad dzielnic w zeszłym tygodniu zwrócili się do Koalicji Obywatelskiej radni Prawa i Sprawiedliwości.

- Ostatnia sesja stacjonarna Rady Warszawy odbyła się 19 marca 2020 roku, czyli ponad 2,5 roku temu - powiedział we wtorek na konferencji nowy przewodniczący klubu radnych PiS Dariusz Figura. Zaznaczył, że w międzyczasie w trybie stacjonarnym odbyły się dwie uroczyste sesje. - Przez te 2,5 roku radni nie mogli spotkać się na sesjach stacjonarnych, gdzie obecni są również mieszkańcy - dodał.

Figura zaapelował, żeby najbliższa sesja odbyła się stacjonarnie, tak jak i kolejne. - Żeby radni wreszcie mogli spotykać się na sesjach i żeby mieszkańcy mogli w nich uczestniczyć - powiedział. Dodał, że wcześniej zdarzały się "kuriozalne sytuacje, że mieszkańcy czekali godzinami, żeby zabrać głos", a i tak potem nie mogli go zabrać.

Czytaj także:

Radna Alicja Żebrowska zaapelowała z kolei do rad dzielnic, żeby ich sesje również odbywały się stacjonarnie. - Czas z tym skończyć. Apelujemy do wszystkich przewodniczących rad dzielnic o organizowanie zarówno komisji, jak i sesji w trybie stacjonarnym. Wszyscy pracujemy normalnie, natomiast sesje w radzie Warszawy i sesje dzielnicowe od 2,5 roku odbywają się w sposób zdalny, co bardzo utrudnia pracę radnym i uczestnictwo mieszkańcom - powiedziała Żebrowska.

Szef warszawskich struktur PiS, poseł Jarosław Krajewski zaznaczył, że radni PiS liczą na pomoc mieszkańców w przekonaniu przewodniczącej Rady Warszawy, żeby samorządowcy wrócili do realnej pracy. - Taka praca stacjonarna nie tylko ułatwia pracę dziennikarzom, ale również ułatwia zadanie mieszkańcom, którzy dostrzegają kolejne problemy dotyczące miasta, ale ich głos jest niesłyszany, dlatego, że radni Platformy Obywatelskiej ograniczają tą demokrację, w taki sposób, żeby ukrócić dialog z mieszkańcami - powiedział Krajewski. - Jako były radny Warszawy wiem, jak istotnym elementem całego samorządu warszawskiego jest praca radnych w Pałacu Kultury, tam gdzie sesje odbywały się od wielu lat? Dzisiaj to jest tylko ucieczka przed powrotem do normalnej pracy - dodał.

"Ja na siebie takiej odpowiedzialności nie wezmę"

Do apelu odniosła się przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska. - Na razie absolutnie nie myślę, żeby to zmienić. Dopóki rząd nie zmienia przepisów, to ja uznaję, że rząd nadal uważa, że sytuacja nie jest opanowana i jest niebezpieczna - powiedziała. - Ja na siebie takiej odpowiedzialności nie wezmę - podkreśliła.

Zaznaczyła, że jeżeli chodzi o mieszkańców, to na sesji Rady Warszawy zawsze są oni dopuszczani do głosu. - Mamy XXI wiek i wszystkie internetowe narzędzia świetnie się sprawdzają - podkreśliła.


PAP/mg

Zobacz także

Zobacz także