- To sposób sprawdzenia polityki Rafała Trzaskowskiego, który od początku kadencji mówi o ograniczeniu ruchu samochodowego w mieście - powiedział radny PiS, Marek Borkowski. Jego zdaniem negatywna odpowiedź Ratusza zaskakuje.
"Urzędnicy na rowery"
W projekcie, którego tytuł brzmiał "Urzędnicy na rowery: Rafał Trzaskowski daje przykład" przy uzasadnieniu negatywnej oceny napisano, że projekt narusza przyjęte w urzędzie standardy odbywania podróży służbowych przez przedstawicieli stołecznych władz samorządowych.
- To mieszkańcy Warszawy mają jeździć rowerami, a urzędnicy już nie? Przecież Warszawa miała być dla wszystkich. To jest coś absolutnie nie do przyjęcia - podkreślił Marek Borkowski.
00:25 12364865_2.mp3 Marek Borkowski o jeździe rowerem po Warszawie (IAR)
Jednocześnie - jak powiedział pomysłodawca projektu radny Ernest Kobyliński - radni Prawa i Sprawiedliwości rozpoczęli zbiórkę podpisów pod petycją, która wprowadzałaby od wiosny do jesieni obowiązek odbywania minimum 20 procent podróży służbowych rowerem przez wyższych rangą urzędników.
- Zaczynamy zbiórkę, na razie online. Możliwe, że wyjdziemy z tym do mieszkańców. Myślę, że ten projekt zdobędzie duże poparcie wśród mieszkańców, ponieważ Ratusz zmusza z jednej strony wszystkich, żeby wsiedli do komunikacji miejskiej, na rower, natomiast sami urzędnicy, na czele z Panem Prezydentem, nie stosują się do tego - powiedział Ernest Kobyliński.
00:20 12364865_1.mp3 Warszawscy radni PiS apelują do władz miasta o promocję jazdy rowerem (IAR)
Radni złożyli też zapytania, czy władze stolicy wykorzystują samochody służbowe do celów prywatnych, czy płacą za parkowanie oraz, czy w trakcie podróży służbowych korzystają z formy pojazdu uprzywilejowanego.
Czytaj więcej:
IAR/nt