Polska poderwała myśliwce w związku z atakiem Rosji na Ukrainę
W związku z kolejną falą ataków Federacji Rosyjskiej wymierzonych w terytorium Ukrainy, w polskiej przestrzeni powietrznej operowały siły lotnicze Wojska Polskiego. Około godz. 8 dowództwo operacyjne sił zbrojnych przekazało, że samoloty wróciły do baz. "Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP" - czytamy.
2025-11-29, 07:50
Polska poderwała myśliwce. Komunikat DORSZ
Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych w sobotę po godz. 6 rano poinformował, że w powietrze poderwano myśliwce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz sprzęt rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły pełną gotowość do działania. Przed godz. 8 samoloty wróciły do baz. "Był to jeden z największych ataków Rosji na stolicę Ukrainy od początku pełnoskalowego konfliktu" - dodał DORSZ.
Jak podkreślają wojskowi, miało to charakter prewencyjny, a celem było wzmocnienie ochrony polskiej przestrzeni powietrznej, szczególnie w regionach graniczących z obszarami objętymi zagrożeniem. "Działania te są rutynowym elementem reagowania na sytuacje kryzysowe w bezpośrednim sąsiedztwie Polski" - zaznaczono.
W nocy z piątku na sobotę Rosja przeprowadziła atak powietrzny na Kijów i sąsiednie miejscowości. Według porannego komunikatu służb jedna osoba zginęła, a 11 zostało rannych. Burmistrz ukraińskiej stolicy Witalij Kliczko przekazał, że wśród poszkodowanych jest 13-letnie dziecko.
Źródło: PolskieRadio24.pl