Działają jak wielkie korporacje. Inwazja cybergangów ze Wschodu
Cyberoszustwa coraz częściej przypominają działalność dużych firm, z jasno podzielonymi rolami i rygorystyczną selekcją pracowników. Jak opisuje "Rzeczpospolita", za część takich procederów stoją dobrze zorganizowane grupy działające z zagranicy.
2026-01-02, 13:55
Cyberoszustwa w korporacyjnym wydaniu
Zorganizowane grupy zajmujące się oszustwami "na bankowca" i "na inwestycje" działają jak sprawnie zarządzane firmy - pisze "Rzeczpospolita". Proceder ma być w dużej mierze kontrolowany przez przestępców z Ukrainy, którzy korzystają z call center m.in. w Kijowie i Odessie, a w Polsce odpowiadają za przejmowanie pieniędzy od ofiar. - To grupy przestępcze o wysokim stopniu zorganizowania, w niektórych przed przyjęciem każdy kandydat był obligatoryjnie badany na poligrafie (wariografie) i pytany na przykład o współpracę z organami ścigania - podkreśla Marcin Zagórski z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
Coraz więcej ofiar i milionowe straty
Liczba oszustw internetowych systematycznie rośnie. W 2023 r. było 85 tys. takich przypadków, a w ubiegłym roku odnotowano ich 93 tys., a skala problemu wciąż się utrzymuje. Śledczy wskazują, że wyłudzenia "na bankowca" i "na inwestycje" należą do najczęstszych, a tylko jedna z rozbitych grup miała wyłudzić od ofiar około 6 mln zł w ciągu trzech lat.
Czytaj także:
- Tragiczny wypadek w Ostrowie Wielkopolskim. Nie żyje wolontariuszka WOŚP
- Kolęda 2026 po nowemu. Te zmiany mogą zaskoczyć wiernych
- Lot z Modlina opóźniony o 27 godzin. Nagle w numerze rejsu pojawiła się litera "D"
Źródła: Rzeczpospolita/PAP/tw