Osłabiona Rosja nie zagrozi Polsce? Gen. Kraszewski: minimum 20 lat spokoju
Agresywna polityka Donalda Trumpa oraz brak postępów w doprowadzeniu do pokoju w Ukrainie wywołują obawy o jedność NATO i bezpieczeństwo Polski. - Jestem orędownikiem stwierdzenia, że nie mamy się czego obawiać na razie i w dającej się przewidzieć przyszłości. Minimum 20 lat spokoju, a właściwie, jeżeli dobrze to wykorzystamy, to prosperity - powiedział gen. Jarosław Kraszewski w radiowej Trójce.
2026-01-08, 11:25
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Gen. Jarosław Kraszewski jest przekonany, że Rosja jeszcze przez wiele lat nie będzie w stanie zagrozić Polsce
- Czeka nas minimum 20 lat spokoju, a nawet prosperity - ocenił
- Przyznał, że wojna w Ukrainie zostanie w tym roku zatrzymana, ale nie zakończy się
USA prowadzą skomplikowaną politykę, która ma ne celu gospodarcze osłabienie Rosji i w ten sposób mogą próbować doprowadzić do zakończenia wojny w Ukrainie. Tak uważa gen. Jarosław Kraszewski. Wojskowy przyznał, że - mimo polityki, którą obecnie prowadzi Donald Trump i pojawiających się wątpliwości w sprawie przyszłości NATO - Polska może czuć się bezpieczna i nie obawiać się Rosji. - Ja dalej jestem orędownikiem stwierdzenia, że nie mamy się czego obawiać na razie i w dającej się przewidzieć przyszłości. Minimum 20 lat spokoju, a właściwie - jeżeli dobrze to wykorzystamy - to prosperity - powiedział. Gen. Kraszewski zwrócił uwagę, że Rosja traci na froncie olbrzymie ilości żołnierzy i sprzętu. - Straty, jakie poniosła Federacja Rosyjska w 2025 roku, to jest przeszło 250 tys. żołnierzy, którzy zostali bezpowrotnie utraceni walce. No to tak, jakbyśmy my stracili siły zbrojne. I Federacja Rosyjska zyskała kilka kilometrów terenu - dodał.
Gen. Kraszewski stwierdził, że wojna w Ukrainie zostanie w tym roku zatrzymana, ale nie zakończona. - Będzie zawieszenie broni, jakaś być może inna formuła. O tym się za chwilę dowiemy. I stąd też porozumienie paryskie. Wprowadzone zostaną siły, które będą pilnowały tych porozumień zawartych pomiędzy Rosją a Ukrainą - powiedział.
Amerykanie mogę wejść do Ukrainy
Gość Trójki nie wykluczył, że w skład sił pilnujących porozumienia o rozejmie wejdą Amerykanie. - Jeżeli Amerykanie przystąpią, a mogą przystąpić, do eksploatacji zasobów metali ziem rzadkich, na pewno się tam pojawią. Jeżeli nie żołnierze, to prywatne firmy o charakterze militarnym, które będą pilnowały bezpieczeństwa personelu amerykańskiego - tłumaczył. Zdaniem wojskowego "Amerykanie zaczną eksploatować złoża, które znajdują się w Donbasie". - W ten sposób też przymuszą Rosjan do tego, żeby Rosjanie powoli zaczęli się wycofywać. Bo Rosjanie doskonale będą wiedzieli, że jeżeli cokolwiek by się stało czy to cywilowi, czy komuś z tej prywatnej militarnej firmy, no to Amerykanie się zdenerwują i zakończą tę wojnę po swojemu - stwierdził.
Gen. Kraszewski podkreślił, że w kwestii przyszłości Ukrainy Polska powinna odgrywać ważną rolę militarną i gospodarczą. - Polska powinna stanowić tą podstawę do tego, żeby te kontyngenty z poszczególnych państw "koalicji chętnych" szkolić, zgrywać, z naszego terytorium wysyłać. My powinniśmy stanowić najważniejszy filar bezpieczeństwa Europy z racji tego, że mamy w tej chwili najsilniejsze wojska lądowe, bardzo nowoczesne, bardzo nowoczesne siły powietrzne, które są dalej modernizowane - tłumaczył.
Generał wskazał jednak, że Polska w niewystarczający sposób stara się o kontrakty gospodarcze i może być wykluczona z dużych inwestycji w Ukrainie.
OGLADAJ. Gen. Jarosław Kraszewski gościem Renaty Grochal
Czytaj także:
- Wenezuela, Grenlandia… a co dalej? Były szef CIA wskazuje kolejny cel Trumpa
- Piekło na tyłach Rosjan. Ukraińcy urządzili nocną "łapankę"
- Most pod Pokrowskiem wyparował. Wystarczyło jedno uderzenie MiG-29
Źródło: Trójka