Rekordowa liczba cyberataków na polskie urzędy. "Element destabilizacji"
Polskie instytucje publiczne znalazły się na celowniku cyberprzestępców na niespotykaną dotąd skalę. Na początku stycznia średnio na każdy urząd państwowy przypadało ok. 3,2 tys. prób cyberataków.
2026-01-14, 07:23
Rekordowa fala cyberataków uderza w polskie instytucje publiczne
Początek stycznia przyniósł wzrost liczby cyberataków wymierzonych w administrację publiczną. Jak poinformowała "Rzeczpospolita", w pierwszym tygodniu miesiąca na jeden urząd przypadało średnio niemal 3,2 tys. prób naruszenia systemów informatycznych, co stanowi najwyższy odnotowany dotąd poziom.
Dziennik, powołując się na raport firmy Check Point, wskazuje, że Polska znalazła się na niechlubnym pierwszym miejscu w Europie pod względem liczby prób cyberataków. Skala incydentów w sektorze rządowym była aż o 120 proc. większa niż w sektorze energetycznym, który "sam mierzy się z bezprecedensową falą incydentów".
"Najsłabszym ogniwem pozostaje człowiek"
Eksperci łączą nasilenie ataków z rolą Polski na arenie międzynarodowej oraz wsparciem udzielanym Ukrainie. - Ataki cybernetyczne to element strategii destabilizacji państwa i osłabiania jego odporności - ocenił cytowany przez "Rzeczpospolitą" dyrektor Check Point Software Technologies w Polsce Wojciech Głażewski, zwracając uwagę, że instytucje muszą liczyć się z coraz lepiej zaplanowanymi i bardziej zaawansowanymi operacjami.
Podkreślono również, że same inwestycje technologiczne mogą okazać się niewystarczające. - Najsłabszym ogniwem pozostaje człowiek. Większość skutecznych ataków wymaga choć minimalnego udziału użytkownika: kliknięcia, otwarcia pliku, podania danych. Jeśli organizacje z trudem radzą sobie z codziennymi incydentami, trudno oczekiwać wdrażania zaawansowanych zabezpieczeń - podkreślił Kamil Wiśniewski z Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych.
- Polski konsulat uszkodzony. Gen. Koziej: powinniśmy wystawić Rosji rachunek
- Możliwe opóźnienia. Lotnisko Chopina z apelem do pasażerów
- Polska elektrownia jądrowa. Wiadomo, kto dostarczy kluczowe elementy
Źródła: "Rzeczpospolita"/PAP/tw