Usterka rządowego samolotu. Spotkanie z szefem NATO opóźnione
Poranne problemy techniczne rządowego samolotu zmusiły polską delegację do zawrócenia na lotnisko w Warszawie, opóźniając wizytę szefa MON w niemieckiej bazie Ramstein. Jak ustaliła PAP, powodem była niegroźna usterka sygnalizowana przez system pokładowy.
2026-01-29, 12:39
Usterka rządowego samolotu opóźniła wizytę w Ramstein
Czwartkowe spotkania w bazie Ramstein z udziałem wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza zostały opóźnione z powodu problemów technicznych rządowego samolotu. Maszyna z polską delegacją musiała nad ranem zawrócić na wojskowe lotnisko w Warszawie. Jak ustaliła Polska Agencja Prasowa w źródłach zbliżonych do MON, przyczyną była drobna usterka sygnalizowana przez system pokładowy. Najprawdopodobniej "jedna z kontrolek sugerowała usterkę związaną z podwoziem maszyny".
Z danych serwisów monitorujących ruch lotniczy wynika, że pierwszy samolot, rządowy Gulfstream G550, wystartował ok. godz. 6.30, jednak wkrótce po starcie przerwał lot i wrócił do Warszawy. Kilka godzin później polska delegacja wyruszyła ponownie - tym razem na pokładzie Boeinga 737, który wystartował po godz. 10.
Spotkania z dowództwem NATO
W bazie Ramstein w Niemczech, gdzie znajduje się siedziba dowództwa sił powietrznych USA w Europie, szef MON ma wziąć udział w spotkaniu z najważniejszymi dowódcami wojsk państw sojuszniczych. Rozmowy odbywają się na zaproszenie dowódcy wojsk NATO w Europie, gen. Alexusa Grynkevicha.
W planie wizyty znajduje się również spotkanie Władysława Kosiniaka-Kamysza z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem. Choć poranne problemy techniczne spowodowały opóźnienie przylotu polskiej delegacji, nie wpłynęły one na bezpieczeństwo lotu ani na zasadniczy przebieg zaplanowanych rozmów w Ramstein.
- Niszczyciel USA ze śmiercionośną bronią. Ten okręt zmieni zasady wojny
- Zaproszenie na rozmowy. "Prezydent chce zastawić pułapkę"
- Sikorski zabrał głos ws. sankcji UE na Rosję. "To byłoby dopełnienie"
Źródło: PAP/tw