Nowa broń Konfederacji w walce o głosy. "Olbrzymie niebezpieczeństwo"
Na nagraniu Kaczyński nie radzi sobie z samoobsługową kasą, Morawiecki i Czarnek zatapiają "pisowski statek", a Hennig-Kloska pokazuje Polakom język. Konfederacja uderzyła w konkurencję sztuczną inteligencją - wskazuje w środę "Gazeta Wyborcza".
2026-05-20, 07:19
Sztuczna inteligencja wkracza do polskiej polityki
"Gazeta Wyborcza" zwróciła uwagę, że Konfederacja jako pierwsza polska partia polityczna zaczęła na tak dużą skalę wykorzystywać sztuczną inteligencję do bieżącej walki politycznej.
- Nie dziwię się, że robi to jako pierwsza. Może to śmieszne i nowoczesne, być może trafi do elektoratu Konfederacji, bo to on głównie korzysta z serwisów społecznościowych, ale to olbrzymie niebezpieczeństwo - ostrzegł prof. Szymon Ossowski, politolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Podkreślił, że materiały te powinny być wyraźnie oznaczane jako wygenerowane przez sztuczną inteligencję, ponieważ mogą wprowadzać odbiorców w błąd.
Dezinformacja nowej generacji
Jako przykład wcześniejszych działań dezinformacyjnych prof. Ossowski podał profil "Prawilne Polki" na TikToku, który posługiwał się wizerunkami wygenerowanymi przez AI do namawiania do Polexitu. Zdaniem cytowanego przez dziennik politologa, partie polityczne powinny korzystać z tej technologii w ograniczonym zakresie, a samo narzędzie wymaga regulacji prawnych.
Kolejny rozmówca gazety, poseł Koalicji Obywatelskiej Patryk Jaskulski prognozował nasilenie zjawiska wykorzystywania AI w kampaniach wyborczych ze względu na niskie koszty i łatwość tworzenia treści.
- Trzy Konfederacje i dwa PiS-y? "Tusk może otwierać szampana"
- Złapany na kłamstwie. Mentzen manipuluje opinią publiczną?
- Ucieczka Romanowskiego. Magyar: są znaki, że opuścił Węgry przez Serbię
Źródło: Gazeta Wyborcza/PAP/nł