Tusk uderza w Nawrockiego. "Wara od moich wnuczek"

Donald Tusk w ostrym wpisie na X zareagował na wypowiedź Karola Nawrockiego dotyczącą udziału Polski w Radzie Pokoju. "Rozumiem strach, rozumiem nerwy, ale od moich wnuczek wara" - napisał w X szef rządu.

2026-02-15, 16:15

Tusk uderza w Nawrockiego. "Wara od moich wnuczek"
Donald Tusk. Foto: Rex Features/East News

Spór o Radę Pokoju Donalda Trumpa. Tusk przeciwny udziałowi Polski

Wypowiedź głowy państwa dotyczyła udziału Polski w Radzie Pokoju i rekomendacji rządu - Tusk deklaruje, że jest przeciwny przystąpieniu do nowego gremium pod wodzą USA.

Szef rządu poinformował w środę przed posiedzeniem rządu, że polska ambasada w Waszyngtonie otrzymała zaproszenie na inauguracyjne posiedzenie Rady Pokoju, zaplanowane na 19 lutego w Stanach Zjednoczonych. - Zaproszenie jest dla polskiego premiera lub polskiego prezydenta; jest otwarte - zaznaczył Tusk.

- To jest chyba ten moment, żeby dość jednoznacznie i wyraźnie powiedzieć, że w obecnych okolicznościach - jeśli chodzi o zasady, status tej Rady, bezpośrednie cele, głównie związane z odbudową Gazy, pewne wątpliwości o charakterze ustrojowym, jeśli chodzi o kształt tej Rady - (...) Polska nie przystąpi do prac Rady do Spraw Pokoju. Ale będziemy cały czas (to) analizować (...) w sposób bardzo elastyczny i oczywiście bardzo otwarty - powiedział Tusk.

Spór o udział w Radzie Pokoju. Nawrocki: premier nie chce podjąć decyzji

O deklarację Tuska pytany był w niedzielę prezydent Karol Nawrocki. Pytany, czy poleci do Waszyngtonu na inauguracyjne spotkanie, odpowiedział, że "decyzja jeszcze nie zapadła". - Uznaję, że obecność w Radzie Pokoju przynosiłaby Polsce zyski. Bylibyśmy głosem całego regionu - wskazał. 

Ocenił, że Tusk "zachowuje się jak Piłat, mówiąc publicznie z jednej strony, że rząd nie zainicjuje wejścia Polski do rady pokoju, a z drugiej strony nie podejmując uchwały" na ten temat. Wskazał, że polska konstytucja jednoznacznie wskazuje, że "żadnego przystąpienia do organizacji międzynarodowej nie uda się osiągnąć bez decyzji premiera i prezydenta". 

- My jesteśmy w tym kontekście od początku do końca z panem premierem swoimi zakładnikami. W tym sensie, że rząd musi zainspirować wejście Polski do Rady Pokoju, a prezydent może ten proces skończyć - podkreślił.

Nawrocki odpowiedział Tuskowi. Wspomniał o jego wnuczkach

Prezydent zaznaczył, że od rządu oczekuje "jakiejkolwiek decyzji". Na uwagę, że premier pozwala prezydentowi lecieć do Waszyngtonu, prezydent odparł że "premier nie będzie mówił, gdzie ja mam latać".

- Panie redaktorze, to w ogóle co to są za słowa? Pan premier może swojemu synowi powiedzieć, gdzie może lecieć czy swoim wnuczkom. Premier nie będzie mówił prezydentowi Polski, gdzie może lecieć. Ja mogę lecieć, gdzie chcę - powiedział Karol Nawrocki.

Na te słowa zareagował Tusk. "Panie prezydencie, rozumiem strach, rozumiem nerwy, ale od moich wnuczek wara" - napisał w mediach społecznościowych szef rządu. 

Rada Pokoju to inicjatywa prezydenta USA Donalda Trumpa. Ma wspierać stabilność, przywracać legalne rządy i pomagać w odbudowie obszarów dotkniętych konfliktami, m.in. w Strefie Gazy.

Czytaj także: 


(PAP) (PAP)

Źródło: X/Polskie Radio/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej