Kaczyński uderza w Brauna. "Niepoważna partia, są tam jaszczury"
Na poniedziałkowej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński jednoznacznie zaprzeczył planom na powstanie koalicji z partią Grzegorza Brauna. W ocenie prezesa PiS jest to ugrupowanie "niepoważne", tworzone przez ludzi, których - jak stwierdził - nie powinno być w życiu publicznym. Jednocześnie część polityków PiS nie wyklucza powyborczych rozmów koalicyjnych, jeśli arytmetyka sejmowa będzie tego wymagać.
2026-02-16, 17:20
Kaczyński zaprzecza koalicji z Braunem
W poniedziałek Jarosław Kaczyński, podczas pierwszej konferencji prasowej po chorobie, jednoznacznie zdementował doniesienia o rzekomej chęci Prawa i Sprawiedliwości do stworzenia koalicji z ugrupowaniem europosła Grzegorza Brauna - Konfederacją Korony Polskiej. Stwierdził, że "w Polsce niepodległej i dobrze rządzonej (...) w rządzeniu nie będą uczestniczyli przedstawiciele jednej formacji".
"Całkowicie niepoważna partia - są tam jaszczury i tym podobne"
- Mowy nie ma o żadnych sojuszach z partią Brauna. To jest partia, z jednej strony, całkowicie niepoważna - tam są różne jaszczury i tym podobne. Chyba trzeba powiedzieć osoby, bo nie wiem, czy to jest osoba, czy to jest jaszczur, trudno mi powiedzieć - ironizował prezes PiS.
W tej wypowiedzi nawiązywał do znanego szerzej pod pseudonimem "Jaszczur" - Wojciecha Olszańskiego, patostreamera i lidera skrajnie prawicowego ugrupowania "Rodacy Kamraci".
"Jaszczur" był wielokrotnie skazany za m.in. przestępstwa związane z nawoływaniem do nienawiści na tle narodowościowym i wyznaniowym oraz grożenie politykom. Pomimo swojej kryminalnej przeszłości, okazało się, że jego faszystowskie i nacjonalistyczne poglądy pokrywają się z tymi, które reprezentuje Grzegorz Braun. Pod koniec stycznia europoseł zaprosił go na kongres KINGS organizowany przez Konfederację Korony Polskiej.
Partia ludzi "proputinowskich"
Jarosław Kaczyński stwierdził również, że ugrupowanie Grzegorza Brauna tworzą "ludzie związani z Rosją, prorosyjscy, proputinowscy" czy też osoby, które mogą mieć - jak stwierdził - "jakiś kłopot" z równowagą psychiczną.
- Ludzie, którzy przecież siedzieli w więzieniu z oskarżeniem o szpiegostwo na rzecz Rosji - mówię tutaj o niejakim (Mateuszu - red.) Piskorskim i wielu innych ludziach, których w polskim życiu publicznym w ogóle nie powinno być - podkreślił Kaczyński.
W maju 2016 roku prokuratura przedstawiła zarzut szpiegostwa Mateuszowi Piskorskiemu, byłemu posłowi Samoobrony i liderowi partii "Zmiana". Piskorski został zatrzymany przez ABW i trafił do aresztu, gdzie przebywał aż do 2019 roku, gdy rozpoczął się jego proces i mógł wyjść za kaucją. Od tego czasu udzielał się m.in. w rosyjskich mediach, a w 2025 roku związał się z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna.
Współpraca z Braunem byłaby "kompromitująca"
Kaczyński ocenił ponadto, że potencjalna współpraca PiS z Konfederacją Korony Polskiej byłaby "kompromitująca i całkowicie dysfunkcjonalna". - Chodzi o to, żeby w Polsce powstał rząd niepodległościowy, no bo dzisiaj jest kwestia pytania o polską niepodległość, ale także bardzo sprawny rząd, który w tej piekielnie trudnej sytuacji, w którą zostaliśmy wpędzeni przez obecne rządy, da sobie radę - podkreślił.
- Do tego są potrzebni ludzie, którzy są odpowiedzialni, którzy nie niszczą polskiego życia publicznego, nie sprowadzają go do poziomu - no powiedzmy sobie - jakiegoś bardzo marnego widowiska, jakiejś burleski, odbywającej się dla niezbyt wymagającej publiczności - dodał prezes PiS.
Kaczyński: ta formacja powinna pozostać na marginesie
Zdaniem Przemysława Czarnka, w najbliższych miesiącach zdecydowanie najbardziej prawdopodobne jest utrzymanie się obecnej koalicji i dowiezienie tego rządu do końca. "Tyle że polityka to nie tylko racjonalność, ale także ogromne emocje. My jesteśmy gotowi na to, żeby odwracać sytuację także w tym Sejmie i stworzyć koalicję z Konfederacją - jedną i drugą, a także z częścią posłów z PSL czy z Polski 2050. Wszystko jest możliwe" - powiedział Czarnek.
Jarosław Kaczyński był pytany na początku stycznia, czy kiedykolwiek rozmawiał z Grzegorzem Braunem, a także czy uważa go za "polityka niebezpiecznego dla Polski". - Nigdy z nim nie rozmawiałem i uważam go za polityka, który dalece przekroczył te granice, które są nieprzekraczalne dla polityków w naszej sferze cywilizacyjnej - odparł wówczas prezes PiS.
- Mam nadzieję, że Konfederacja Korony Polskiej nie znajdzie się w parlamencie, bo nie przekroczą progów wyborczych - podkreślił w styczniu. Zaznaczył, że nie jest zwolennikiem represji, ale "ta formacja powinna pozostać na marginesie". - Poza tym są jeszcze kwestie jego różnych obecności w Moskwie. Tu jest mnóstwo przesłanek, żeby powiedzieć: "tu jest granica" - oświadczył. Jak dodał, PiS nie będzie przekraczać tej granicy.
- Fogiel odcina się od Czarnka. "Sprawa absolutnie poboczna"
- Co może zatrzymać Brauna? "Nic bardziej nie służyłoby upadkowi jego formacji"
- Wzrasta poparcie dla Brauna. Komorowski: bo mówi szczęść Boże, reszta jest nieważna
Źródło: Polskie Radio/PAP/KZ