SAFE mimo prezydenckiego weta. Szef MON: nie boję się rozliczeń

- Mnie można byłoby rozliczać, jakbym nie dokonywał zakupów dla polskiej armii. Jak dokonuję, to niech rozliczają się ci, którzy to próbują zablokować - powiedział w piątek wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany, czy boi się ewentualnej odpowiedzialności za wdrożenie SAFE mimo prezydenckiego weta.

2026-03-13, 17:30

SAFE mimo prezydenckiego weta. Szef MON: nie boję się rozliczeń
Władysław Kosiniak-Kamysz podczas piątkowego posiedzenia Sejmu. Foto: Andrzej Iwańczuk/East News

Kosiniak Kamysz: niech rozliczą się przed wyborcami

Szef Ministerstwa Obrony Narodowej podkreślił podczas konferencji prasowej w Sejmie, że nie obawia się ewentualnej odpowiedzialności za wdrażanie programu SAFE.

To może oni niech się rozliczą, na razie przed własnym sumieniem, a za chwilę przed wyborcami, szczególnie w miejscowościach, gdzie są zakłady zbrojeniowe i gdzie są jednostki wojskowe - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Bogucki: to obejście prawa

Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartek w orędziu, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program finansowania obronności SAFE. W odpowiedzi w piątek rząd zebrał się na nadzwyczajnym posiedzeniu.

Rada Ministrów przyjęła uchwałę, która upoważnia szefów resortów obrony narodowej, finansów i gospodarki do podpisania umowy dotyczącej programu SAFE. Zgodnie z decyzją rządu pożyczkę z programu ma zaciągnąć Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.

Decyzję rządu krytykował obecny na posiedzeniu przedstawiciel prezydenta, szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. Jego zdaniem uchwała "de facto dotyczyła obejścia prawa" w związku z wetem głowy państwa.

Szef MON odpowiada krytykom

Kosiniak-Kamysz odniósł się także do zarzutów dotyczących podstaw prawnych programu. Był pytany o słowa rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza, według którego nie można zaciągać zobowiązań międzynarodowych bez ratyfikacji, bez przyjęcia ustawy, o czym mówi Art. 89 polskiej Konstytucji.

- A obciążenie na 200 miliardów kontraktami amerykańskimi to jest dużo czy mało? To jest więcej niż SAFE - zaznaczył szef MON. Wicepremier wskazał, że podobne zobowiązania związane z zakupem sprzętu z USA były podejmowane na podstawie uchwał, bez odrębnej ustawy.

Dodał również, że środki z programu SAFE nie będą wydawane jednorazowo. - To nie jest tak, że w sprawie SAFE będzie 10 rodzajów sprzętu, czy 100 rodzajów sprzętu. (Że będzie) podpisanie, jeden przelew, jedna faktura. Z każdą firmą są negocjacje, to są różni wykonawcy - podkreślił.

Spór o "warunkowość unijnych środków"

Opozycja oraz środowisko prezydenta krytykują program SAFE, wskazując na tzw. mechanizm warunkowości, który - ich zdaniem - mógłby umożliwić Komisji Europejskiej wstrzymywanie środków dla Polski.

Pełnomocniczka rządu ds. programu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podkreślała wcześniej, że chodzi wyłącznie o kontrolę prawidłowego wydatkowania pieniędzy. Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że podobny mechanizm obowiązuje w wielu programach unijnych. Wskazał też, że rozporządzenie w tej sprawie przyjęto w 2020 roku, gdy premierem był Mateusz Morawiecki.

Polska największym beneficjentem SAFE

Polski wniosek w programie SAFE opiewa na 43,7 miliardy euro i został zaakceptowany przez instytucje unijne. Według rządu Polska może być największym beneficjentem mechanizmu.

Z deklaracji rządu wynika, że około 89 proc. środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych, a oprocentowanie pożyczek wynosi około 3 proc. Według szacunków rządu udział w programie mógłby przynieść Polsce oszczędności rzędu 30-60 miliardów złotych.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/PAP/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej