Ponowne przyjęcie ustawy nie uzyskało większości głosów
Do odrzucenia prezydenckiego weta, czyli ponownego przyjęcia ustawy, potrzebna jest większość trzech piątych głosów przy obecności co najmniej połowy posłów.
Za odrzuceniem weta prezydenta do nowelizacji KPK zagłosowało 244 posłów, w tym wszyscy zebrani posłowie klubów KO, PSL-TD, Lewicy, Centrum oraz Polski 2050. Do ponownego uchwalenia ustawy wymagane było uzyskanie 264 głosów. Oznacza to, że zabrakło zaledwie 20 głosów, by odrzucić weto.
Tusk: próba politycznego wykorzystania zbrodni pedofilii
Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o zawetowaniu nowelizacji Kodeksu Postępowania Karnego, która miała wprowadzić istotne zmiany w procedurze karnej, w tym dotyczące tymczasowych aresztów i dopuszczalności dowodów. Jak przekazała Kancelaria Prezydenta, nowe przepisy mogłyby utrudnić prowadzenie postępowań i tym samym negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo obywateli. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz wskazywał również na brak spójności i jednoznaczności części rozwiązań zawartych w ustawie.
Podobne argumenty przedstawił w Sejmie szef kancelarii Zbigniew Bogucki. Zaznaczył, że największe wątpliwości dotyczą zasad stosowania tymczasowego aresztowania. Jak dodał, choć prezydent popiera ograniczanie stosowania tego środka, nie powinien on obejmować poważnych przestępstw, takich jak czyny seksualne wobec dzieci czy zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa. - Jest wyjątkowym skandalem próba politycznego wykorzystania zbrodni pedofilii - skomentował Donald Tusk po wyjściu z sali sejmowej.
Weto prezydenta dzieli polityków. "Polityczny kaprys"
Weto Nawrockiego spotkało się z ostrą krytyką ze strony rządu. Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha ocenił weto jako "polityczny kaprys" i podkreślił, że jednym podpisem przekreślono wieloletnie prace nad największą reformą procedury karnej od niemal 30 lat.
Zawetowana ustawa przewidywała m.in. zmiany w zasadach stosowania aresztów tymczasowych - podniesienie progu "surowej kary" oraz ograniczenie czasu stosowania aresztu przed wyrokiem sądu pierwszej instancji. Planowano także przywrócenie wcześniejszych regulacji, które wyłączały stosowanie aresztu przy lżejszych przestępstwach.
Sejm bezsilny dla weta
Sprawa wywołała szeroką debatę publiczną, a sprzeciw wobec decyzji prezydenta pojawił się nawet na stadionach piłkarskich, gdzie kibice rozwieszali transparenty krytykujące weto.
Kibice przeciwko Nawrockiemu: nie jesteś jednym z nas
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy Sejm nie zdołał odrzucić prezydenckiego sprzeciwu - wcześniej podobne próby zakończyły się niepowodzeniem w przypadku innych ustaw.