2500 zł mandatu i 15 punktów karnych. Szalony rajd kierowcy po S5
Mandat w wysokości 2,5 tysiąca złotych i piętnaście punktów karnych - taki mandat zapłacił kierowca srebrnej skody, który pomylił dolnośląski odcinek S5 z torem wyścigowym. Na ograniczeniu 120 km/h pędził swoim "bolidem" 210 km/h.
2026-03-30, 12:41
Szalony rajd po S5. Na liczniku ponad 200 km/h
Niebezpiecznego kierowcę na jakiś czas wyeliminowali z życia drogowego dolnośląscy policjanci. W środę 25 marca ich uwagę zwrócił prowadzący srebrną skodę, który na trasie ekspresowej, w biały dzień i gęstym ruchu drogowym, pędził 210 km/h. W miejscu wykroczenia obowiązywało ograniczenie 120 km/h.
Dolnośląscy policjanci nie wskazali, jak tłumaczył się drogowy szaleniec. Nie wiadomo więc, czy pomylił kolejność cyfr w liczbie 120, czy też myślał, że jest na torze wyścigowym. Wiadomo natomiast, że swoją jazdą naraził innych użytkowników "ekspresówki". Za swój wątpliwy "wyczyn" dostał 2500 złotych mandatu i 15 punktów karnych.
Mundurowi przypominają, że za duża prędkość pozostaje jedną z głównych przyczyn poważnych wypadków drogowych. Zaapelowali też do kierowców o rozwagę i przestrzeganie przepisów. "Chwila brawury może prowadzić do tragedii, a stanowcze działania policji mają na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach całego powiatu" - podkreślają dolnośląscy mundurowi.
Czytaj także:
- Wyższe kary za drift i jazdę na jednym kole. Kierowcy mogą stracić prawo jazdy
- Ścigał się z samochodami? Biegacz na ekspresówce, jest nagranie
- Awionetka lądowała awaryjnie na autostradzie A1. Poważne utrudnienia
Źródła: Polskie Radio/Dolnośląska policja/mbl