Mówiła, że w mieszkaniu nikogo nie ma. Wtedy policjanci spojrzeli pod sufit
Mazowieccy policjanci zatrzymali 42-letniego mężczyznę poszukiwanego listem gończym. Mundurowi nie dali wiary deklaracjom, że ściganego nie ma w domu, nie dali też zwieść się jego "wymyślnej" kryjówce - w skrytce pod sufitem.
2026-04-06, 12:55
Poszukiwany ukrył się w schowku pod sufitem
Do nietypowej interwencji policji doszło w mazowieckim Otwocku. Policjanci pojechali do jednego z tamtejszych mieszkań, by odnaleźć ściganego listem gończym 42-letniego mężczyznę. Na miejscu partnerka poszukiwanego zapewniała ich, że jest w domu sama, ale nie była dość przekonywająca. Mundurowi weszli więc do mieszkania i dokładnie przeszukali pomieszczenia.
Początkowo rzeczywiście wydawało się, że kobieta ma rację, i poszukiwanego nie ma w domu. Wtedy jednak uwagę mundurowych zwrócił nietypowy, zamaskowany schowek pod sufitem, koło drewnianej antresoli. Za warstwą płótna, przyklejonego do konstrukcji za pomocą taśmy samoprzylepnej, policjanci znaleźli ściganego 42-latka.
Ścigany listem gończym wpadł w Otwocku. Nie pomogła nietypowa kryjówka
Przyłapany w nietypowej kryjówce mężczyzna bez oporów oddał się w ręce policji. Wkrótce potem trafił na 14 dni do tymczasowego aresztu, zgodnie z decyzją sądu wydaną na wniosek Prokuratury Rejonowej w Otwocku. Poczeka tam na rozprawę w związku z przestępstwem spowodowania "średniego uszczerbku na zdrowiu".
Mężczyzna był też ścigany przez Sąd Rejonowy w Lubartowie do odbycia kary 1 roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności za posiadanie środków odurzających.
Czytaj także:
- Policjant śmiertelnie postrzelił mężczyznę. Tragedia w Ostrowi Mazowieckiej
- 18 psów, nielegalna broń i martwe ptaki. Interwencja pod Opolem Lubelskim
- Policjanci ukarali własnego komendanta. Pędził autem wraz ze swoim zastępcą
Źródła: Komenda Stołeczna Policji/Polskie Radio/mbl