Akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi Szczuckiemu. Ruch prokuratury
Według śledczych Krzysztof Szczucki miał popełnić niedozwolony czyn, gdy był prezesem Rządowego Centrum Legislacji. Prokuratura twierdzi, że zatrudniono tam z pominięciem procedur osoby, które działały na rzecz kampanii wyborczej polityka.
2026-04-08, 10:45
Zatrudnieni do osobistej dyspozycji
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba poinformował, że akt oskarżenia prokuratura skierowała w ten wtorek. Przypomniał, że zarzucane politykowi czyny obejmują okres od listopada 2022 roku do października 2023 r. Wtedy to Szczucki utworzył Wydział Edukacji i Komunikacji w RCL. Według prokuratury zatrudniono w nim sześć osób z pominięciem procedur konkursowych, które "zamiast wykonywać zadania na rzecz wydziału, wykonywały czynności związane z promowaniem i kampanią wyborczą Krzysztofa Szczuckiego".
- Osoby te odmawiały wykonywania poleceń Dyrektora Departamentu Prawa Ustrojowego i Edukacji, a pozostawały wyłącznie do osobistej dyspozycji Krzysztofa Szczuckiego. Z analizy dowodów zebranych w sprawie wynika, że ich wyłącznym zadaniem było promowanie osoby Krzysztofa Szczuckiego, w szczególności w czasie jego kampanii wyborczej. Do przygotowania tej kampanii, również w okresie przedwyborczym, wymienieni pracownicy wykorzystywali delegacje pracownicze, samochody służbowe, telefony służbowe oraz pocztę służbową - przekazał Polskiej Agencji Prasowej Skiba.
Niemal milionowe szkody?
Prokurator wskazał, że pięć spośród sześciu osób zatrudnionych na polecenie Szczuckiego należało do jego komitetu wyborczego, pełniąc funkcje szefa sztabu, asystentów, czy osoby odpowiedzialnej za kontakt z mediami, prowadzenie social mediów, analizę mediów i tworzenie zamieszczanych tam treści. Według śledczych w związku z kampanią zorganizowano co najmniej 82 wydarzenia, a w wyniku tych działań Skarb Państwa miał ponieść szkodę w wysokości co najmniej 900 tys. złotych.
W tej sprawie zarzuty Szczucki usłyszał w marcu 2025 roku. Prok. Skiba podkreślił, że poseł nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że był uprawniony do zatrudnienia pracowników poza trybem konkursowym, bez doświadczenia zawodowego, zaś ewidencja czasu pracy pracowników w tym okresie nie była prowadzona w sposób elektroniczny. Czyn zarzucony Szczuckiemu zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 1 roku do lat 10.
- Ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Nawrocki dostał zaproszenie
- Morawiecki na dywaniku prezesa? "Sypie się Drużyna Pierścienia"
- Polacy ocenili polityków. Nawrocki na czele, zaskakujący wynik Czarzastego
Źródło: PAP