Ślubowanie sędziów TK. PiS stworzył precedens, a teraz odwraca kota ogonem

Pałac Prezydencki oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości kwestionują ważność zaplanowanego na czwartek ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. "Musi się odbyć w obecności prezydenta" - argumentują. Jednak kilka lat temu PiS, ustami Stanisława Piotrowicza, przekonywał, że ślubowanie sędziów wcale nie musi się odbyć "przed prezydentem". Przypominamy tę wypowiedź.

2026-04-09, 11:41

Ślubowanie sędziów TK. PiS stworzył precedens, a teraz odwraca kota ogonem
Stanisław Piotrowicz z PiS kilka lat temu przekonywał, że ślubowania od sędziów TK nie musi osobiście odebrać prezydent . Foto: PAP/Radek Pietruszka

Spór o ślubowanie sędziów TK

W czwartek w Sali Kolumnowej w Sejmie odbyło się ślubowanie sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej, Magdaleny Bentkowskiej oraz Pawła Szostka.

Sędziowie zaprosili na uroczystość prezydenta Karola Nawrockiego, ten jednak w czwartek nie pojawił się w Sejmie. Wcześniej wnioskowali o to, by uroczystość odbyła się w Pałacu Prezydenckim oraz o wyznaczenie terminu zaprzysiężenia - bezskutecznie. Teraz opozycja utrzymuje, że ślubowanie bez obecności prezydenta będzie nieważne. Innego zdania jest rząd.

Kością niezgody są przepisy prawa (a raczej kwestia ich interpretacji), w których jest mowa o konieczności złożenia ślubowania "wobec prezydenta". Pałac Prezydencki i PiS oceniają, że ślubowanie musi odbyć się w obecności prezydenta. Z kolei strona rządowa - że zwrot "wobec" oznacza ślubowanie "wobec godności prezydenta", a nie "w obecności".

Kto ma rację?

"Jedynym organem, wobec którego może zostać skutecznie złożone ślubowanie osoby wybranej na urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego, jest Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, a użyte słowo »wobec« znaczy tyle, co w obecności prezydenta" - podkreśliła w komunikacie Kancelaria Prezydenta.

- Skoro prezydenta nie będzie w Sejmie, to w inny sposób się dowie o złożonym ślubowaniu. Dostanie je na piśmie - odniósł się do sprawy szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec.

Z punktu widzenia konstytucjonalisty prof. Marka Chmaja, obecność prezydenta Nawrockiego na uroczystości nie jest konieczna. Jednakże sędziowie muszą spełnić pewne wymogi formalne, aby ślubowanie było ważne. - Zakładam, że notariusz poświadczy o ślubowaniu złożonym na piśmie. Ale to jeszcze nie wystarczy do tego, by uznać, iż ślubowanie złożono wobec prezydenta. Potrzebny jest akt wręczenia. On może mieć miejsce w oficjalnej siedzibie, nawet bez fizycznej obecności prezydenta. Ślubuje się wobec godności urzędu prezydenta - tam, gdzie prezydent urzęduje - powiedział prof. Chmaj.

PiS stworzył precedens. "Konstytucja nie wymaga ślubowania przed prezydentem"

Interpretacja przepisów wokół TK po raz kolejny budzi emocje. To kolejna odsłona sporu o tę instytucję. Należy jednak przypomnieć, że kilka lat temu, podczas pierwszej odsłony, Prawo i Sprawiedliwość stworzyło precedens. - Konstytucja nie wymaga bezpośrednio, aby ślubowanie od osób wybranych na stanowisko sędziego odbierał prezydent - przekonywał z mównicy sejmowej Stanisław Piotrowicz z PiS.

- Ślubowanie jest niewątpliwie istotne, bo kreuje możliwość pełnienia funkcji. Ale konstytucja pozostawia do rozstrzygnięcia ustawodawcy to, przed jakim organem państwa ślubowanie zostanie złożone - kontynuował. Po chwili oznamił, że uroczystość ślubowania odbędzie się w obecności marszałka Sejmu. - Skoro sędziów wybiera Sejm, marszałek jako jego organ (i w jego imieniu) odbierze ślubowanie. Będzie to zgodne z zasadą, że ślubowanie odbiera instytucja powołująca - argumentował Piotrowicz.

Czytaj także:

Źródła: Polskie Radio/łl

Polecane

Wróć do strony głównej