Będzie komisja śledcza ws. Zondacrypto? Politycy zabrali głos

Zapowiedź powołania komisji śledczej ws. Zondacrypto wywołała spór wśród polityków, którzy różnią się w ocenie, czy to właściwy moment na taki krok.

2026-04-21, 17:23

Będzie komisja śledcza ws. Zondacrypto? Politycy zabrali głos
Będzie komisja śledcza ws. Zondacrypto?. Foto: Filip Naumienko/East News

Czy powstanie komisja śledcza ws. Zondacrypto? Podzielone opinie

Sprawa Zondacrypto może trafić pod obrady komisji śledczej - uważa marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Pomysł ten nie spotkał się jednak z jednoznacznym poparciem wśród polityków koalicji rządzącej. Część z nich podkreśla, że na razie sprawą powinny zająć się instytucje państwowe.

Europoseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński wskazuje, że decyzja o powołaniu komisji powinna być ostatecznością. - Prokuratura właśnie rozpoczęła szeroki proces, żeby tę całą sprawę zbadać. Jeśli będzie miała problem z tym, to wtedy można taką komisję śledczą powołać. Wydaje mi się, że i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i prokuratura będzie chciała działać - powiedział. Jak dodał, "mogłaby działać dużo wcześniej, bo było kilka zawiadomień, ale ponieważ nie było ustawy, to ponad 1,2 tys. takich wniosków było umarzanych, między innymi dlatego, że tej ustawy nie było".

Z kolei Piotr Borys nie wyklucza scenariusza w komisji śledczej w przyszłości. - Firma jest poza kontrolą. Firma, która powinna już od pierwszego stycznia mieć pełen nadzór KNF-u. To jest wynik absolutnie działań politycznych, głównie obozu Prawa i Sprawiedliwości - wskazał. Tłumaczył także, że "tworzy się naprawdę ogromna przestrzeń do sprawdzenia wszystkich wątków". Zgodnie z przepisami, Sejm może powołać komisję śledczą do zbadania konkretnej sprawy, jeśli odpowiedni wniosek poprze wymagana liczba posłów, a decyzja zapadnie większością głosów.

Śledztwo prokuratury i rosnąca liczba poszkodowanych

Równolegle do politycznej dyskusji trwa postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach. Śledczy badają sprawę działalności giełdy kryptowalutowej pod kątem możliwego oszustwa oraz prania pieniędzy. Z każdym dniem przybywa osób, które twierdzą, że straciły środki zainwestowane za pośrednictwem tej platformy. Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że prezes giełdy kryptowalut Przemysław Kral jest nieuchwytny, nie odpowiada na maile, nie odbiera telefonu, nie wiadomo, gdzie przebywa. Od niedawna ma paszport Izraela.

Na problemy z wypłatami zwracają uwagę także instytucje sportowe. W ostatnim czasie kroki prawne podjęły m.in. klub koszykarski Dziki Warszawa oraz GKS Katowice, które wskazują na brak rozliczeń finansowych. Według premiera Donalda Tuska liczba poszkodowanych może sięgać nawet 30 tys. osób. Tymczasem próba wprowadzenia nowych regulacji rynku kryptowalut zakończyła się niepowodzeniem - Sejmowi nie udało się odrzucić weta prezydenta do ustawy mającej zwiększyć kontrolę nad tym sektorem.

Czytaj także:

Źródła: Polskie Radio/PolskieRadio24.pl/WP/tw

Polecane

Wróć do strony głównej