Szef Zondacrypto uciekł z Polski. Media: przebywa w Izraelu
Szef giełdy kryptowalut Przemysław Kral od tygodnia przebywa w Izraelu. Nie ma możliwości sprowadzenia go do Polski - podał Onet.
2026-04-24, 07:12
"Izrael nie wyda Krala"
Już w ostatnich latach Kral, obawiając się zatrzymania, miał unikać pobytu w Polsce. Mieszkał w Monako. Obecnie, jak ustalił Onet, znajduje się w Izraelu. Ma obywatelstwo tego kraju. To oznacza, że "nie zostanie wydany do Polski, bo Izrael nie przekazuje swoich obywateli w ręce służb innych krajów" - czytamy.
- Kral już w poprzedni piątek wyjechał do Izraela, licząc, że jako obywatel tego kraju, w razie problemów z polskim wymiarem sprawiedliwości nie zostanie nam wydany - powiedział Onetowi przedstawiciel polskich organów ścigania, który zastrzegł anonimowość.
Afera Zondacrypto
Giełda kryptowalut Zondacrypto od października 2025 roku jest generalnym sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Obecnie ma problemy z płynnością finansową. Prokuratura codziennie otrzymuje kilkaset zawiadomień od osób poszkodowanych przez giełdę. Apeluje do poszkodowanych, aby przed złożeniem zawiadomienia przygotowali niezbędne materiały. Chodzi między innymi o zrzuty ekranu z konta, historię transakcji, korespondencję mailową, potwierdzenia przelewów i informacje o wypłatach, które nie zostały zrealizowane.
Sylwester Suszek został zamordowany?
Przemysław Kral zrzuca odpowiedzialność za problemy Zondacrypto na jej pierwszego prezesa Sylwestra Suszka (pierwotna nazw to BitBay), który w 2022 roku został uznany za zaginionego. Publicznie przyznał, że nie ma dostępu do portfela, na którym znajduje się 4,5 tys. bitcoinów (rezerwa firmy). - Apeluję, by Sylwester Suszek, który być może nas ogląda, wykonał umowę i przekazał klucze prywatne do tego adresu - powiedział ostatnio w opublikowanym nagraniu, sugerując, że się ukrywa.
Jednakże w ocenie śledczych Suszek miał zostać zamordowany. "Uważają też, że Kral świetnie to wie. Ponieważ jednak nie ma ciała Suszka ani tropów prowadzących do sprawców, to śledztwo w tej sprawie zostanie prawdopodobnie umorzone" - podał Onet.
Ślad dubajski, Rosjanie i pranie pieniędzy
Tropy afery Zondacrypto prowadzą też do Dubaju - poinformowała w czwartek "Rzeczpospolita". Udziały w giełdzie kryptowalut miały trafić do trzech spółek w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Były one kontrolowane przez firmy z Luksemburga, których właścicielem był Sylwester Suszek.
W listopadzie 2017 roku w dokumentach pojawiła się zarejestrowana w Dubaju firma Arial Investment IN Commercial Enterprises LLC, następnie Sky Bay i Central Bay. Dwie z nich były właścicielami poprzednika Zondacypto - firmy BitBay. Ta przez długi czas przynosiła straty.
W 2018 roku Komisja Nadzoru Finansowego wpisała BitBay na listę ostrzeżeń, wokół niej pojawili się rosyjscy inwestorzy i pieniądze z zewnątrz, które sprawiły, że firma mogła działać dalej.
Jak podała "Rz", Zjednoczone Emiraty Arabskie stały się miejscem, w którym na masową skalę odbywa sie pranie pieniędzy pochodzących ze Wschodu. W ten sposób rosyjscy oligarchowie mogą wprowadzać na światowe rynki pieniądze, omijając sankcje nałożone przez Zachód. Wszystkie trzy powiązane z Zondacrypto spółki zostały założone z tzw. agentem typu nominee, co jest typowym sposobem lokowania brudnych pieniędzy przez rosyjskich oligarchów.
- Afera Zondacrypto. Wicemarszałek Senatu: brak nadzoru uderza
- Historia zondacrypto bez cenzury. Sukcesy, kontrowersje i mroczna tajemnica
- Politycy vs. Zondacrypto. "Problem nie pojawił się za czasów Tuska"
Źródła: Onet/Polskie Radio/"Rzeczpospolita"/łl