Zapytali Kaczyńskiego o przyszłość Mejzy. Mówił o "otwartym sercu"

Łukasz Mejza przestał być członkiem klubu PiS. Decyzja miała wynikać z jego własnej inicjatywy. Do sprawy odniósł się Jarosław Kaczyński, który podkreślił, że rezygnacja posła "zamyka sprawę", choć nie wykluczył w przyszłości możliwości powrotu do współpracy.

2026-04-30, 17:14

Zapytali Kaczyńskiego o przyszłość Mejzy. Mówił o "otwartym sercu"
Jarosław Kaczyński. Foto: PAP/Albert Zawada

Mejza odszedł z klubu PiS. Kaczyński zabrał głos

Rafał Bochenek poinformował, że po rozmowie z kierownictwem partii i klubu parlamentarnego PiS, od środy Łukasz Mejza przestaje być członkiem klubu Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński był pytany na czwartkowej konferencji w Sejmie o powody odejścia posła z klubu PiS. - Jeżeli chodzi o pana Mejzę, to on po prostu zrezygnował z członkostwa w klubie i to zamyka sprawę - stwierdził.

Dopytywany, czy Mejza może znaleźć się w przyszłości na listach wyborczych PiS, Kaczyński odparł, że jest katolikiem oraz ma "otwarte serce i gotowość przyjmowania skruchy i naprawy ludzkiego postępowania". - Ale w żadnym wypadku nie można w tej chwili rozmawiać o listach, to jest jeszcze długa droga - zaznaczył.

Prezes PiS odniósł się również do słów premiera Donalda Tuska, który podczas debaty w Sejmie powiedział, że obserwując od wielu miesięcy ławy PiS-u i Konfederacji w Sejmie odnosi "nieodparte wrażenie", że chcieliby oni "zamienić Sejm w taką wielką klatkę". Zdaniem Kaczyńskiego wypowiedź ta jest przykładem "socjotechniki wyjątkowo wręcz niszczącej Polskę".

Dodał, że "tego rodzaju wypowiedzi, kłamstwa, przekręcanie znaczenia pojęć, przekręcanie roli poszczególnych ludzi na odwrotną niż jest naprawdę, to jest stała praktyka tego polityka". - No wszystko tylko nie Tusk - podkreślił. Powiedział, że jest gorącym przeciwnikiem tzw. patostreamów oraz freak fightów.

Morawiecki nie uczestniczy w spotkaniach prezydium PiS. "Bardzo mnie to martwi"

Lider PiS pytany był też o doniesienia "Newsweeka", że wiceprezes partii Mateusz Morawiecki nie uczęszcza na spotkania władz partii w ramach prezydium Komitetu Politycznego PiS. Kaczyński odparł, że ostatnio były premier poinformował go o swojej decyzji o nieuczestniczeniu w spotkaniach prezydium.

- Potraktowałem to jako taką wypowiedź wynikającą z pewnego zdenerwowania. Dziś okazuje się, że ona była na poważnie. Bardzo mnie to martwi, ale to jest jego wola - stwierdził polityk. Dopytywany, czy zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec Morawieckiego w związku z tym, zaprzeczył.

Kontrowersje wokół Swinarskiego. Kaczyński radziłby prezydentowi rozstanie

Nawiązując do obecności Pawła Swinarskiego w powołanej przez Karola Nawrockiego Radzie Nowych Mediów, Kaczyński odparł, że to sprawa prezydenta. Dodał jednocześnie, że gdyby prezydent zapytał go o zdanie, a doniesienia o Swinarskim były prawdziwe, to radziłby, żeby się z nim rozstać.

Dopytywany, czy nie oburza go obecność Swinarskiego w prezydenckiej radzie, prezes PiS ocenił, że obecnie w przestrzeni publicznej jest "tyle rzeczy niebywale wręcz oburzających, że jedna jest tutaj tylko niewielkim i w istocie nieznaczącym dodatkiem".

Czytaj także:

Źródło: PAP/nł

Polecane

Wróć do strony głównej