Łukasz Mejza poza klubem PiS. "Wyborcy się nie zastanawiają"
Klub PiS wykluczył posła Łukasza Mejzę. Politolożka prof. Anna Pacześniak (Uniwersytet Wrocławski) zwróciła uwagę, że Jarosław Kaczyński długo tolerował "wybryki" Mejzy. Prof. Andrzej Zybała (Szkoła Główna Handlowa) ocenił, że obecność Mejzy w polityce to "obraz kryzysu moralnego".
2026-04-29, 21:22
Posłuchaj
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Łukasz Mejza przestał być członkiem klubu Prawa i Sprawiedliwości
- Głosy zadowolenia z wykluczenia kontrowersyjnego posła płyną nawet z obozu PiS
- Sytuację wokół Łukasza Mejzy komentowali politolodzy w "Debacie dnia"
Łukasz Mejza nie jest już członkiem klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Polityk w opublikowanym oświadczeniu stwierdził, że "w poczuciu odpowiedzialności za Polskę i obóz patriotyczny", po rozmowie z kierownictwem partii i klubu, podjął decyzję o wystąpieniu z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Posłanka PiS Małgorzata Golińska oceniła, że był na to "najwyższy czas". Poseł budzi kontrowersje między innymi ze względu na wielokrotne przekraczanie prędkości na drogach oraz przedsięwzięcia biznesowe. Dzień wcześniej media obiegła wiadomość, że Mejza rozważą udział w walkach freak-fightowych. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" zdradził, że oczekuje adekwatnej stawki, a całe wydarzenie potraktowałby charytatywnie.
Posłuchaj
Szczere wyznanie
- Łatwo jest potwierdzić decyzję, która zapadła w kierownictwie klubu - skomentowała uwagę Golińskiej prof. Anna Pacześniak. - Znacznie rzadziej padały takie głosy, jak pani posłanki, w momencie, kiedy Jarosław Kaczyński w bardzo "spolegliwy" sposób reagował na różne wyczyny Łukasza Mejzy - zauważyła. Tłumaczyła to obawą postawienia się w kontrze do prezesa PiS.
Politolożka uznała jednocześnie, że słowa Małgorzaty Golińskiej to było "szczere wyznanie" i podziela je wielu członków PiS i klubu parlamentarnego. Tłumaczyła, że nikt nie miał ochoty tłumaczyć się z "wybryków" Mejzy. Zaznaczyła, że choć były one różnorodne i sięgające też dalej wstecz, nie przeszkodziło to Prawu i Sprawiedliwości w umieszczeniu go na listach wyborczych w 2023 roku.
"Obraz kryzysu moralnego"
- Nie wiemy ostatecznie, co spowodowało, że poseł wylądował poza klubem parlamentarnym tej partii - powiedział prof. Andrzej Zybała, pytany, czy mogła to być zapowiedź walk w klatce. - To jest człowiek, który ma też postępowania prokuratorskie, który pozyskiwał fundusze unijne i kiepsko się z nich rozliczał i tam bodajże była sprawa sądowa - przypomniał.
Przyznał, że można zadać pytanie, dlaczego taki człowiek wylądował w największym klubie opozycyjnym. - To jest obraz potężnego kryzysu moralnego, że tego typu ludzie znajdują się w polityce, w parlamencie - ocenił. Wskazał, że kampanii Mejza wywieszał swoje wizerunki w niedozwolonych miejscach, wbrew mieszkańcom. - Został posłem - zauważył. - Często kampania wyborcza miesza w głowach, często nie potrafimy zweryfikować informacji o poszczególnych osobach - tłumaczył.
Budowanie rozpoznawalności
Anna Pacześniak analizowała, że gdy PiS potrzebował do rządzenia każdej "szabli" w parlamencie, obecność Mejzy w klubie było łatwiej wyjaśnić niż w realiach opozycyjnych. Zwróciła uwagę, że system wyborczy list partyjnych premiuje w pewien sposób osoby rozpoznawalne. Wyjaśniła, że nie wszyscy wyborcy interesują się głęboko polityką. - Rozpoznają nazwisko, gdzieś słyszeli, nie zastanawiają się, czy słyszeli je w dobrym, czy w złym kontekście - opisała mechanizm. Tłumaczyła, że część osób głosuje na rozpoznawalne nazwiska i dlatego takie osoby umieszcza się na listach. Zauważyła, że Mejza nie był wysoko na liście, był raczej wypełniaczem, ale jednak dostał się do Sejmu.
Zybała, komentując wątek rozpoznawalności polityków, mówił, że można ją budować w inny sposób. Podał przykład posła Łukasza Litewki i jego popularności w mediach społecznościowych. - Być może on nie był aktywny w takim sensie legislacyjnym, ale był aktywny właśnie między ludźmi, oferując pomoc, czy też w sprawie zwierząt - dodał. Ocenił, że to jest "bardzo cenne" i "tacy posłowie powinni być", a nie tylko tacy, którzy pracują w ścieżkach legislacyjnych nad ogólnonarodowymi projektami ustaw. Wskazał, że Litewka został wynagrodzony przez społeczność miejscem w parlamencie.
- Mejza we freak-fightach? Poseł mówi wprost, "Muran" już czeka
- Łukasz Mejza pozwał licealistę o zniesławienie. Sąd wydał wyrok
- 99 punktów karnych, 11 tys. zł na mandaty. Ujawniono listę wykroczeń Mejzy
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Jarema Jamrożek
Opracowanie: Filip Ciszewski