Żurek wydał polecenie ws. Brauna. "Koniec z lekceważeniem"
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek wydał prokuratorom polecenie, że przy każdym wniosku o uchylenie immunitetu europosłowi Grzegorzowi Braunowi, ma być składany równocześnie wniosek o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie.
2026-05-08, 19:14
Braun opuścił prokuraturę w trakcie czynności
Taka decyzja to efekt piątkowego wydarzenia, gdy europoseł po stawieniu się w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu, by usłyszeć zarzuty oraz w charakterze podejrzanego, samowolnie i bez zgody prokuratora opuścił gabinet, po czym wyszedł z budynku prokuratury. To uniemożliwiło dalsze czynności.
"Notoryczne łamanie prawa przez Grzegorza Brauna oraz jego próby ucieczki przed odpowiedzialnością wymagają zdecydowanej reakcji. Mandat parlamentarzysty to zobowiązanie do bycia przykładem, a nie tarcza do unikania odpowiedzialności. Koniec z lekceważeniem instytucji państwa"- napisał na portalu X Waldemar Żurek.
W piątek nie było podstaw prawnych do jego zatrzymania. Grzegorzowi Braunowi przysługuje immunitet i do jego zatrzymania niezbędna jest zgoda Parlamentu Europejskiego. Jak informuje prokuratura we Wrocławiu, za pośrednictwem Prokuratora Generalnego skierowany zostanie wniosek do Parlamentu Europejskiego o wyrażenie zgody na zatrzymanie Grzegorza Brauna i jego przymusowe doprowadzenie do prokuratury.
"Nagonka polityczna"
Obrońca Brauna, mec. Magdalena Majkowska, po wyjściu z wrocławskiej prokuratury poinformowała, że złożyła wniosek o zmianę jednostki prowadzącej śledztwo, w którym Braun ma usłyszeć zarzuty.
- Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu nie może bezstronnie prowadzić tego postępowania - powiedziała Majkowska. Według niej, wrocławska prokuratura "złamała zasadę domniemania niewinności". - W związku z nagonką polityczną i naruszeniem dóbr osobistych pana posła Brauna, poseł skierował pozew o naruszenie dóbr osobistych przeciwko Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu, przeciwko Skarbowi Państwa - powiedziała Majkowska i dodała, że dlatego śledztwo w sprawie oleśnickiej powinno zostać przekazane do innej prokuratury.
Braun ma usłyszeć zarzuty związane z sześcioma czynami
Cztery z nich dotyczą wydarzeń w oleśnickim szpitalu w kwietniu ubiegłego roku. Chodzi o bezprawne pozbawienie wolności lekarki w szpitalu w Oleśnicy, naruszenie jej nietykalności cielesnej (poprzez popychanie i przytrzymywanie rękoma), znieważenie słowne podczas wykonywania przez nią obowiązków służbowych, a także pomówienie jej o działania mogące podważyć zaufanie do zawodu lekarza.
16 kwietnia 2025 r. polityk wtargnął do Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy i próbował uniemożliwić pracę ginekolożce Gizeli Jagielskiej. Jak twierdził, dokonywał obywatelskiego zatrzymania. Lekarka, relacjonując, co wydarzyło się w oleśnickim szpitalu, powiedziała m.in., że Braun wtargnął do działu administracyjnego, zagrodził jej drogę i zamknął w pomieszczeniu administracyjnym.
Kolejne zarzuty mają dotyczyć zniszczenia plakatów w marcu 2025 r. w Opolu i namawiania do popełniania przestępstw w programie opublikowanym w internecie. To zdarzenie miało miejsce 14 grudnia 2023 r.
Parlament Europejski 13 listopada ubiegłego roku opowiedział się za uchyleniem immunitetu Braunowi, co otworzyło wrocławskiej prokuraturze drogę do ogłoszenia zarzutów.
W śledztwie prowadzonym przez wrocławską prokuraturę w sprawie wydarzeń w szpitalu w Oleśnicy do tej pory postawiono zarzuty działaczce Konfederacji Korony Polskiej Marcie C. oraz czterem innym osobom. Marta C. odpowie za pozbawienie wolności lekarki Gizeli Jagielskiej poprzez uniemożliwienie jej opuszczenia gabinetu lekarskiego w szpitalu w Oleśnicy podczas „obywatelskiego zatrzymania” dokonywanego przez Brauna. Śledczy zarzucają jej również, że naruszyła nietykalność cielesną lekarki poprzez jej przytrzymywanie rękami podczas i w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych lekarza.
28 kwietnia br. Parlament Europejski zagłosował za uchyleniem immunitetu Grzegorzowi Braunowi po raz czwarty. Każdorazowo następuje to bowiem w odniesieniu do konkretnej sprawy. W tym przypadku chodzi o blokowanie drogi dojazdowej w Jedwabnem 10 lipca 2025 r. podczas obchodów 84. rocznicy masakry ludności żydowskiej.
Natomiast od grudnia zeszłego roku przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Pragi Południe toczy się proces Brauna, w którym europoseł jest oskarżony m.in. w sprawach zgaszenia gaśnicą świec chanukowych w Sejmie w grudniu 2023 r. oraz zajść w budynku Narodowego Instytutu Kardiologii w 2022 r., gdy w czasie pandemii Braun wszedł do szpitala z grupą osób – żadna z nich nie miała maseczek – a następnie wtargnął na spotkanie dyrekcji placówki i miał zaatakować jej dyrektora, dr. Łukasza Szumowskiego.
Źródła: Polskie Radio/PAP