To tam Polacy spędzą wakacje 2026. "49 procent wszystkich rezerwacji"
Wakacje 2026 zbliżają się wielkimi krokami, więc wielu Polaków ma już zaplanowany urlop. Eksperci z Travelist.pl sprawdzili, dokąd udadzą się nasi rodacy oraz gdzie można zarezerwować nocleg w korzystnej cenie.
2026-05-13, 14:56
Polacy spędzą wakacje 2026 nad Bałtykiem. Tyle trzeba będzie zapłacić za pobyt
Eksperci portalu rezerwacyjnego Travelist.pl przeanalizowali letnie rezerwacje Polaków w terminach 20-26 lipca oraz 17-23 sierpnia i hotelach o standardzie 3-5-gwiazdkowym lub równorzędnym, ze śniadaniem i obiadokolacją. Wzięli pod uwagę również nadal dostępne oferty dla par i dla rodzin z dziećmi.
Badanie wykazało, że aż 49 procent rezerwacji stanowią pobyty nad morzem - jest to o 13 procent więcej niż w 2025 roku. Co istotne, rosnące zainteresowanie Bałtykiem nie przełożyło się na wzrost cen. Wręcz przeciwnie - średnia cena doby hotelowej nad morzem na wakacje wynosi obecnie 748 złotych, czyli o 10 procent mniej niż przed rokiem.
W analizowanym terminie lipcowym pobyt na przykład w Świnoujściu można znaleźć od 579 złotych za dobę dla pary oraz od 686 złotych dla rodziny z dzieckiem. W sierpniu ceny zaczynają się odpowiednio od 539 złotych i 579 złotych. Kurort pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych kierunków na Pomorzu Zachodnim, cenionym za szeroką plażę, uzdrowiskowy charakter i rozbudowaną bazę hotelową.
Nieco taniej wypada Jarosławiec, w którym lipcowe ceny zaczynają się od 440 złotych dla dwóch osób i od 500 złotych dla rodziców z dziećmi. W sierpniu można znaleźć oferty kolejno od 386 złotych i od 415 złotych. Droższy jest natomiast Sopot, gdzie w lipcu pobyt dla dwóch osób można zarezerwować od 583 złotych, a dla osób z dziećmi - od 683 złotych. W sierpniu z kolei ceny startują od 630 złotych dla pary oraz od 730 złotych dla rodziny.
W Ustce ceny zaczynają się od 510 złotych za pobyt dla pary i 650 złotych za rodzinny pobyt w lipcu oraz od 530 złotych i 650 złotych w sierpniu. W Ustroniu Morskim poziom cen pozostaje stabilny w obu miesiącach: odpowiednio od 500 złotych i od 550 złotych.
- Spadek cen i wciąż dostępne oferty wyjazdów wakacyjnych nad Bałtyk sprawiają, że hotele w większym stopniu konkurują o gości lokalizacją, standardem, pakietami pobytowymi, dostępem do stref wellness czy atrakcjami dla dzieci - twierdzi Eugeniusz Triasun, ekspert Travelist.pl. - Dla podróżnych to pozytywny sygnał, bo przy większym wyborze łatwiej znaleźć pobyt dopasowany do budżetu - ocenia.
Ceny w górach rosną mimo spadku zainteresowania turystów
Inaczej wygląda sytuacja w górach. Dane Travelist.pl pokazują, że liczba rezerwacji na wakacje w tamtejszych regionach jest obecnie o 10 proc. niższa niż rok temu (udział 27 procent). Nie dotyczy to cen - te wzrosły o 12 procent w porównaniu do 2025 roku (648 złotych).
Wśród analizowanych kierunków korzystnie wypadają m.in. Ustroń i Szczyrk. W Ustroniu można znaleźć wakacyjny nocleg dla pary od 330 złotych za dobę, a dla rodziny - od 460 złotych. W Szczyrku ceny zaczynają się od 360 złotych dla dwóch osób w obu miesiącach, natomiast w przypadku rodzin - od 570 złotych w lipcu i od 450 złotych w sierpniu.
Krynica-Zdrój również pozostaje konkurencyjna cenowo, szczególnie w drugiej połowie wakacji. W lipcu ceny startują od 420 złotych za wypad we dwoje i od 500 złotych za rodzinny pobyt, a w sierpniu - od 350 złotych oraz 450 złotych.
Drożej wypada Wisła, gdzie w lipcu pobyt dla dwóch osób zaczyna się od 520 złotych, a dla rodziny - od 720 złotych. W sierpniu ceny rosną odpowiednio do 570 złotych i 800 złotych. Z kolei w Dwerniku w Bieszczadach trzeba liczyć się z cenami od 550 złotych dla dwóch osób i 630 złotych dla rodziny w lipcu oraz od 570 złotych i 645 złotych w sierpniu.
- Góry pozostają atrakcyjnym wyborem zwłaszcza dla tych osób, które nie chcą uzależniać całego wyjazdu od pogody - wyjaśnia Eugeniusz Triasun. - W przeciwieństwie do plażowego wypoczynku, tutaj łatwiej elastycznie zaplanować podróż: jednego dnia wybrać się na szlak, trasę rowerową czy spacer, a przy gorszych warunkach skorzystać z term, basenu lub innych hotelowych atrakcji. Taka różnorodność w ostatnich sezonach wzmacniała pozycję gór jako alternatywy dla Bałtyku, zarówno wśród rodzin, jak i osób szukających aktywnego, ale komfortowego urlopu - argumentuje ekspert.
City breaki najtańszą opcją na wakacje 2026. Polacy nadal wybierają je najrzadziej
Sporo Polaków spędzi także urlop w mieście. Jest to najbardziej przystępna cenowo opcja, a jednocześnie najrzadziej wybierana - jedynie 7 procent rezerwacji Travelist.pl to city breaki. Średnia cena doby hotelowej w miastach wynosi 500 złotych, czyli o 6 procent więcej niż przed rokiem, ale nadal mniej niż nad morzem, jeziorami czy w górach.
W Krakowie pobyt w lipcu można znaleźć od 280 złotych dla pary i od 410 złotych dla rodziny, a w sierpniu - od 330 złotych i 430 złotych. W Warszawie ceny pozostają stabilne w obu analizowanych terminach i zaczynają się od 310 złotych dla dwóch osób oraz od 450 złotych dla rodziny.
We Wrocławiu lipcowy city break kosztuje od 320 złotych dla pary i od 400 złotych dla rodziców z dziećmi, natomiast w sierpniu - od 310 złotych i 380 złotych. Poznań wypada nieco drożej: od 350 złotych dla dwóch osób i od 500 złotych dla rodziny w lipcu oraz od 400 złotych i 500 złotych w sierpniu. Ciekawą alternatywą dla największych metropolii może być Nałęczów, gdzie ceny zaczynają się od 330 złotych dla pary i 440 złotych dla rodziców z dziećmi w lipcu oraz od 350 złotych i 460 złotych w sierpniu.
Miasta mogą być również szczególnie atrakcyjne dla osób, które planują krótszy wyjazd, chcą skorzystać z wydarzeń kulturalnych, gastronomii, muzeów i atrakcji rodzinnych, a jednocześnie szukają budżetowej opcji na odpoczynek.
Czytaj także:
- Wakacje 2026 do 2 tys. złotych. Eksperci wskazali najtańsze kierunki
- Maturzyści wybierają te kierunki. Gdzie polecą na wakacje?
- Wakacje 2026 za pół ceny? Ten trik może mocno obniżyć koszty
Źródło: PolskieRadio24.pl/travelist.pl/asz