Tragedia na torach, nie żyje 16-latek. Miał uprawiać "train surfing"
Prokuratura potwierdziła przyczyny śmierci 16-latka, który został znaleziony przy torach niedaleko stacji PKP Ursus Niedźwiadek w Warszawie. Chłopak zginął w wyniku porażenia prądem i upadku z wysokości.
2026-05-18, 20:57
Zmarły spadł z dachu pociągu?
Tragedia wydarzyła się 3 maja i od początku budziła wątpliwości - przede wszystkim dlatego, że obrażenia 16-latka nie odpowiadały typowemu potrąceniu przez pociąg. Chłopak miał zostać porażony prądem i upadł z wysokości.
Według śledczych śmierć 16-latka mogła być spowodowana przez wyjątkowo niebezpieczne zjawisko, nazywane "train surfing". Zmarły najprawdopodobniej podróżował na dachu pociągu. Z analizy monitoringu i przesłuchań świadków wynika, że do porażenia mogło dojść podczas hamowania lub ruszania składu.
Ciało chłopaka zauważono między torami, a na miejsce wezwano służby ratunkowe. Jeszcze przed ich przybyciem pomocy udzielali świadkowie zdarzenia. 16-latek był reanimowany przez godzinę, ale jego życia nie udało się uratować.
Niebezpieczny trend
Nie było to zresztą jedyne tego typu zdarzenie tego samego dnia. Jak przekazał Miejski Reporter, w okolicach Parzniewa na tej samej linii kolejowej znaleziono 18-latkę z poparzeniami od łuku elektrycznego oraz obrażeniami po upadku. Została przetransportowana do szpitala, gdzie przyznała, że podróżowała na dachu pociągu i spożywała alkohol.
- Śmierć 13-latka nad Jeziorem Arkalickim. Cztery osoby z zarzutami
- Śmierć podczas interwencji w Poznaniu. Policjanci użyli gazu pieprzowego
- Wybuch gazu w Anielinie. Nie żyje nastolatka
Źródła: TVP Info/Miejski Reporter/egz