Fałszywy alarm o pożarze w rodzinnym domu Nawrockiego. Jest ruch prokuratury
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła w poniedziałek śledztwo ws. fałszywego zawiadomienia o pożarze w rodzinnym domu prezydenta Karola Nawrockiego. "Zdarzenie zagrażało życiu, zdrowiu, a także mieniu" - zaznaczyli śledczy w oświadczeniu.
2026-05-25, 14:49
Interwencja w domu rodzinnym prezydenta
Prokuratura usiłuje ustalić tożsamość osoby, która w sobotę, korzystając z aplikacji "Alarm 112", poinformowała służby o rzekomym pożarze, jak również o zagrożeniu życia małoletniego w budynku wielorodzinnym w Gdańsku - relacjonuje prok. Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Dyspozytor, postępując zgodnie z procedurami, jednocześnie nie mogąc skontaktować się ze zgłaszającym, zadysponował przyjazd pod wskazany adres policji, straży pożarnej i pogotowia ratunkowego.
Siłowe wejście i brak domowników
Funkcjonariusze próbowali skontaktować się z domownikami. Wobec braku kontaktu, podjęto decyzję o siłowym otwarciu drzwi. Okazało się, że w środku znajdują się tylko zwierzęta, a zgłoszenie o pożarze było fałszywe.
Osoba, która wszczęła alarm o fikcyjnym zdarzeniu, zagrożona jest karą od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Seria fałszywych alarmów
Wcześniej, między 10 a 15 maja, doszło do serii fałszywych zgłoszeń, dotyczących rzekomego zagrożenia w miejscach zamieszkania osób związanych z TV Republika. W jednym z nich wskazano adres redaktora naczelnego stacji Tomasza Sakiewicza. Łącznie policja podjęła 12 interwencji. Zgłoszenia dotyczyły m.in. podłożenia ładunków wybuchowych i innych sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia. Alarmy okazały się fałszywe. Służby zostały wprowadzone w błąd.
- Interwencja u rodziny prezydenta. Arłukowicz: niech oni się wszyscy pukną w głowę
- Kierwiński o kulisach interwencji w domu rodziny Nawrockiego. "Nic nie wyważano"
- Tusk ostro po interwencji służb w domu Nawrockiego. "Kompromitujecie się"
Źródło: PolskieRadio24.pl/łl