more_horiz
Wiadomości

Kreml "zakręca kurek". Premier Morawiecki: już wcześniej przygotowywaliśmy się do dywersyfikacji dostaw

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2022 19:40
Szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki potwierdził, że Polska "otrzymała groźby" Gazpromu dot. przerwania dostaw gazu. - Związane są m.in. ze sposobem płatności. Polska trzyma się ustaleń. Być może Rosja będzie próbowała w ten sposób nas ukarać - stwierdził. Zaznaczył, że nasz kraj już wcześniej przygotowywał się do dywersyfikacji źródeł gazu.
Premier Mateusz Morawiecki: już wcześniej przygotowywaliśmy się do dywersyfikacji dostaw gazu
Premier Mateusz Morawiecki: już wcześniej przygotowywaliśmy się do dywersyfikacji dostaw gazuFoto: twitter.com/PremierRP

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo poinformowało, że odmówiło Gazpromowi zapłaty za gaz z kontraktu jamalskiego w rublach. Rosyjski koncern poinformował o wstrzymaniu od środy dostaw gazu do naszego kraju. 

Premier Mateusz Morawiecki był pytany na konferencji prasowej, czy potwierdza te informacje, co to oznacza dla naszego kraju oraz czy jesteśmy zabezpieczeni na taki obrót spraw. - Otrzymaliśmy groźby ze strony Gazpromu - potwierdził premier.

Zaznaczył jednak, że Polska przygotowywała się wcześniej do dywersyfikacji dostaw surowca. - Tak, jak podkreślałem już wielokrotnie, Polska przygotowywała się wcześniej do dywersyfikacji gazu i do pozyskiwania gazu z różnych kierunków i nawet jeszcze przed uruchomieniem Gazociągu Bałtyckiego będziemy w stanie ochronić naszą gospodarkę, ochronić gospodarstwa domowe, ludzi, Polaków przed tak dramatycznym krokiem ze strony Rosji - powiedział Mateusz Morawiecki.

Bezpieczeństwo energetyczne Polski

Szef rządu dodał także, że nasze magazyny gazu są wypełnione w 76 proc. - To jest wysoki poziom wypełnienia - dużo wyższy niż większości krajów Europy. Dlatego także i w tym przejściowym czasie, zanim Gazociąg Bałtycki nie zostałby uruchomiony, będziemy mogli czerpać z tych naszych zasobów, jak również pozyskiwać gaz ze wszystkich możliwych innych kierunków - wskazał premier.

- Przypomnę, że mamy interkonektory do Niemiec, do Republiki Czeskiej, a także nasz gazoport w Świnoujściu, który może przyjmować jeszcze większe ilości gazu skroplonego - dodał. - A więc postaramy się i w tym ciężkim czasie stanąć na wysokości zadania - zaakcentował.

- Od gazu w każdej chwili możemy sami się odciąć - powiedział. - Jednocześnie chcę powiedzieć, że Polska jest bezpieczna z punktu widzenia dostarczania energii i dbałości o nasz przemysł, będziemy być może musieli zastosować dodatkowe, radykalne metody ochrony, ale jesteśmy do tego przygotowani - dodał premier. 

Czytaj także:

ng/ms/PAP

Zobacz także

Zobacz także