more_horiz
Wiadomości

Sikorski oskarża USA o uszkodzenie Nord Stream. Rosjanie natychmiast to podchwycili. "Spełnił znamiona zdrady stanu"

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2022 23:55
Cały świat obiegły informacje o eksplozjach, w wyniku których w kilku miejscach uszkodzone zostały obie nitki gazociągu Nord Stream. Na Twitterze odniósł się do tego Radosław Sikorski. Europoseł KO zasugerował, że za zniszczeniami stoją Stany Zjednoczone. Jego wpis wywołał burzę w sieci i szybko podchwyciła go też rzeczniczka rosyjskiego MSZ. "Czy to oficjalne oświadczenie o ataku terrorystycznym?" - napisała Maria Zacharowa.
Sikorski oskarżył USA o zniszczenie Nord Stream. Przedstawiciele Rosji wykorzystują to do swojej propagandy
Sikorski oskarżył USA o zniszczenie Nord Stream. Przedstawiciele Rosji wykorzystują to do swojej propagandyFoto: PAP/Tomasz Waszczuk

Były szef MSZ w rządzie PO-PSL, a obecnie europoseł KO Radosław Sikorski opublikował na Twitterze zdjęcie z miejsca, w którym - jak informują szwedzkie i duńskie instytucje - doszło do eksplozji gazociągu Nord Stream. Opatrzył go komentarzem" "Thank you, USA (dziękujemy wam, USA)".

W kolejnej wiadomości napisał, że leżący na dnie morza złom, to kolejny koszt dla Rosji po zbrodniczej decyzji o inwazji na Ukrainę. Stwierdził też, że ktoś przeprowadził "specjalną operację utrzymania".


Rosjanie o wpisie Sikorskiego

Bardzo szybko podłapali to przedstawiciele Rosji. "Polski eurodeputowany i były minister spraw zagranicznych Radek Sikorski napisał na Twitterze podziękowania dla Stanów Zjednoczonych za dzisiejszy wypadek na rosyjskich gazociągach. Czy to oficjalne oświadczenie o ataku terrorystycznym?" - zapytała na Telegramie rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.

Głos zabrał też Dmitrij Poljański, pierwszy zastępca przedstawiciela Rosji przy ONZ. "Dziękuję Radosławowi Sikorskiemu za informację o tym, kto stoi za tym terrorystycznym atakiem wymierzonym w infrastrukturę cywilną" - napisał rosyjski dyplomata. 

Temat bardzo mocno wykorzystuje też kremlowska propaganda, która na tej podstawie zaczęła promować insynuacje wobec Polski, Ukrainy i USA, oskarżając Zachód o agresję wobec Nord Stream 1 i Nord Stream 2.

"Uwiarygodnianie rosyjskich kłamstw w takiej chwili szkodzi bezpieczeństwu Polski. Skrajna nieodpowiedzialność" - ocenił na Twitterze Stanisław Żaryn, pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP.

Helena Villar z Russia Today wskazała zaś, że Sikorski to mąż wpływowej pisarki Anne Applebaum. "Publicznie dziękuje on Stanom Zjednoczonym za wysadzenie gazociągu Nord Stream. Już nawet nie zadają sobie trudu, żeby się ukryć" - oceniła.

Sikorski oskarża USA. Burza w sieci

Cała sytuacja wywołała burze w mediach społecznościowych. Większość polityków, publicystów i ekspertów jednoznacznie negatywnie ocenia zachowanie Sikorskiego.

Uwiarygadnianie rosyjskich kłamstw w takiej chwili szkodzi bezpieczeństwu Polski - podkreślił Stanisław Żaryn, pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP.


"To co zrobił dziś Sikorski spełnia wszelkie znamiona zdrady stanu. Uderzanie w sojusz PL-USA w czasie wojny na Ukrainie nie można inaczej nazwać jak właśnie zdradą stanu. Ten człowiek był w MSZ za czasów Tuska. Takie Tusk ma kadry. Ci ludzie nigdy do władzy wrócić nie mogą" - stwierdził poseł PiS Kazimierz Smoliński.

"Ruska dyplomacja otwiera szampana, nie tylko w przenośni, ale dosłownie. Radosław Sikorski został bohaterem kanału rzeczniczki MSZ Marii Zacharovej. Ten facet był szefem MSZ?" - pytał z kolei wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

"Zresztą to ciekawe, że Sikorski sugeruje działania sabotażowe USA w momencie, gdy jedynym beneficjentem tych »awarii«, a więc najbardziej prawdopodobnym sabotażystą jest Rosja. Kolejny prorosyjski ruch Sikorskiego" - ocenił Grzegorz Kuczyński, ekspert ds. wschodnich. "Trudno znaleźć w polityce wschodniej RP po 1989 większego szkodnika, niż Sikorski. Jaki on jest w tym konsekwentny!" - dodał Kuczyński.

"Najpierw Lis z Tuskiem, Giertychem i Ławrorem lecieli insynuacją o Polsce planującej rozbiór Ukrainy. Później była antyUSA okładka Newsweeka. Teraz Radosław Sikorski o wyciek gazu oskarża USA. Pięknie nam się odsłaniają" - napisał Samuel Pereira z portalu tvp.info.

Nord Stream. Wybuchy i wycieki

Duńska Agencja Energii przekazała, że w poniedziałek 26 września, doszło do wycieku gazu z jednej z dwóch nitek Nord Stream. Awaria miała miejsce w duńskiej wyłącznej strefie ekonomicznej.

Szwedzka Administracja Morska poinformowała następnie o dwóch wyciekach gazu z gazociągu Nord Stream 1, biegnącym po dnie Morza Bałtyckiego. Wyciek z Nord Streamu 1 został po raz pierwszy wykryty w poniedziałek wieczorem, godzinę po tym, jak zarejestrowano spadek ciśnienia w siostrzanym gazociągu Nord Stream 2. Awaria miała miejsce w szwedzkiej wyłącznej strefie ekonomicznej.

Media w Szwecji podały informację, że szwedzkie i duńskie stacje pomiarowe odnotowały podwodne eksplozje w Nord Stream. Doniesienia potwierdziło Szwedzkie Narodowe Centrum Sejsmologiczne.

Wybuchy na Bałtyku

Wyciek gazu z gazociągu Nord Stream 2 na Bałtyku może potrwać od kilku dni do tygodnia - poinformował szef Duńskiego Urzędu Energetyki.

Duński Urząd Energetyki informuje, że uszkodzenie Nord Stream 2 to niezwykle rzadka sytuacja, która może nie być przypadkowa. Uszkodzenie rury jest duże, w związku z czym do morza przedostają się znaczne ilości gazu.

Bańki gazowe z uszkodzonego NS2 mierzą ponad 100 metrów średnicy - przekazał Reutersowi Duński Urząd Energetyki.

Zobacz także:

jp

Zobacz także

Zobacz także