more_horiz
Wiadomości

"Zabiegamy, aby było to uznawane za europrzestępstwo". Politycy rozmawiali o omijaniu sankcji przeciw Rosji

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2022 21:55
Przedstawiciele MSZ i MS podczas posiedzenia komisji ds. UE mówili, że  Polska zabiega o uznanie łamania sankcji wobec Rosji za europrzestępstwo, co zobowiąże kraje UE do reagowania na takie działania. Jak ocenił wiceszef MSWiA, polska polityka ws. sankcji jest najbardziej restrykcyjna w UE.
Członkowie rządu na sejmowej komisji ws. omijania sankcji na Rosję: Polska polityka najbardziej restrykcyjna w UE
Członkowie rządu na sejmowej komisji ws. omijania sankcji na Rosję: Polska polityka najbardziej restrykcyjna w UEFoto: Twitter/MSWIA_GOV_PL
  • W posiedzeniu sejmowej komisji ds. Unii Europejskiej wzięli udział reprezentanci MSWiA, Ministerstwa Finansów, MSZ i MS
  • Maciej Wąsik powiedział posłom, że na polskiej liście sankcyjnej jest 36 podmiotów gospodarczych
  • W wyniku nałożenia unijnych sankcji w Polsce na dzień 26 kwietnia zostały wydane 32 decyzje o zajęciu 240 mln zł
  • Na mocy Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej łamanie i obchodzenie sankcji można uznać za tzw. europrzestępstwo, uznane przez wszystkie kraje członkowskie i objęte jednolitymi sankcjami karnymi w całej Unii
  • Polska dyplomacja zabiega o wprowadzenie rozwiązań pozwalających na objęcie sankcjami podmiotów uczestniczących w obchodzeniu sankcji gospodarczych przeciwko Rosji

W środę obyło się posiedzenie sejmowej komisji ds. Unii Europejskiej, w której udział wzięli reprezentanci MSWiA, Ministerstwa Finansów, MSZ i MS. Posiedzenie dotyczyło działań Unii Europejskiej wobec naruszania i omijania przez różne podmioty sankcji nałożonych przez państwa europejskie na Rosję i Białoruś po pełnowymiarowej napaści tego pierwszego kraju na Białoruś.

Polska lista sankcyjna

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik powiedział posłom, że na polskiej liście sankcyjnej jest 36 podmiotów gospodarczych. Przypomniał, że jeśli jakiś podmiot znalazł się na europejskiej liście nie może być umieszczony na dwu - w związku z tym wykreślany jest z polskiej.

Przypomniał, że ze względu na proces przekształcenia właścicielskiego korzystny dla pracowników i celu ustawy dwie firmy minister SWiA wykreślił z naszej listy sankcyjnej. Chodzi o firmy produkujące warzywa pod Warszawą, które formalnie należały do holenderskich podmiotów, ale ich właścicielami okazały się osoby powiązane z rosyjskim Alfa Bankiem Michaiła Fridmana i objęte sankcjami.

W tych przypadkach za stosunkowo małe pieniądze udało się wykupić przedsiębiorstwa w polskie ręce - wyjaśnił. Odnosząc się do działań podejmowanych w sprawie tej firmy w Holandii, ocenił, że wydaje się, że nasze polskie sankcje prowadzone są dużo ostrzej od unijnych.

Przypomniał, że ustawa przewiduje wydawanie przez resort finansów odstępstw od sankcji, np. zgodę na wypłatę zamrożonych pieniędzy na pensje dla pracowników, opłacenie zaległych rachunków czy opłat za media. Podał, że takich wniosków było ponad 650, a MF na bieżąco podejmowało w tych sprawach decyzje.

Zajęcie 240 mln zł

Wiceminister finansów, zastępca szefa Krajowej Administracji Skarbowej Mariusz Gojny podał, że w wyniku nałożenia unijnych sankcji w Polsce na dzień 26 kwietnia zostały wydane 32 decyzje o zajęciu 240 mln zł.

W związku z wprowadzeniem polskich sankcji zamrożeniem objęto łącznie 700 mln zł i 2,6 mld euro - podał wiceminister.

Podał, że takich przypadków, o których mówił wiceminister Wąsik, było 650 od 178 podmiotów. MF wydało 449 rozstrzygnięć - w 225 przypadkach wydano zgodę na łączną kwotę 238 mln zł - głównie wypłat pensji i 322 mln zł w przypadku zamrożenia surowców.

Czytaj także:

Gojny wyjaśnił, że KAS kontroluje przestrzeganie przepisów sankcyjnych m.in. poprzez uzyskiwane informacje z granicy. Są one walidowane przez KAS, sprawdzane są też m.in. towary deklarowane jako niepodlegające ograniczeniom, ale które potencjalnie mogłyby być objęte sankcjami - mówił.

Podał, że zintensyfikowane zostały kontrole przesyłek do Rosji i na Białoruś.

KAS wskazała cztery podmioty do objęcia sankcjami, które zostały wpisane na listę MSWiA 13 kwietnia. Administracja podjęła też trzy kontrole sankcyjne i jedną podatkową oraz blisko 40 kontroli celno-skarbowych, a w 23 przypadkach sprawdzane są podstawy do wszczęcia postępowań w przypadku możliwych drobnych naruszeń przepisów.

Gojny przypomniał, że polskie przepisy przewidują kary do 20 mln zł oraz do trzech lat więzienia za naruszenie lub omijanie sankcji.

Bezprecedensowe sankcje

Wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk zauważył, że skala sankcji nałożonych przez kraje europejskie na Rosję i Białoruś po 24 lutego jest bezprecedensowa, w związku z czym można się było spodziewać widocznych dążeń do omijania ich przez różne podmioty.

Polityk podkreślił, że na poziomie unijnym brak obecnie rozwiązań prawnych, które pozwalałyby na reagowanie całej Unii na przypadki łamania lub omijania sankcji. Jaj poinformował, polska dyplomacja zabiega o wprowadzenie takich rozwiązań, pozwalających na objęcie sankcjami podmiotów uczestniczących w obchodzeniu sankcji gospodarczych na Rosję wobec jej agresji na Ukrainę, w tym także podmiotów z państw trzecich.

Jak zauważył, przyjęcie takiego rozwiązania będzie jasnym sygnałem, że UE jest gotowa "podjąć poważne działania" w odpowiedzi na obchodzenie sankcji. - Budujemy koalicję państw popierających wprowadzenie tego rozwiązania - dodał, zaznaczając jednocześnie, że Polska prowadzi chyba najbardziej restrykcyjną w Unii politykę w zakresie przestrzegania sankcji, a skuteczność sankcji uzależniona jest od tego, czy są realizowane solidarnie.

Szynkowski vel Sęk podkreślił jednocześnie wysiłki polskiej dyplomacji mające na celu dalszą rozbudowę sankcji na Rosję i ścisłego ich przestrzegania.

Prawo unijne

Do kwestii zmian w prawie unijnym odniósł się także wiceszef MS Sebastian Kaleta. Jak tłumaczył, na mocy Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej łamanie i obchodzenie sankcji można uznać za tzw. europrzestępstwo, uznane przez wszystkie kraje członkowskie i objęte jednolitymi sankcjami karnymi w całej Unii.

Kaleta mówił, że Polska cały czas zabiega, by takie rozwiązanie stało się przedmiotem debaty na forum unijnym. Jak wskazał, przyjęcie takiego zapisu do prawa unijnego obligowałoby wszystkie państwa do reagowania na przypadki łamania sankcji w jednolity sposób. - Obecnie instrumentarium takiego cały czas nie ma - dodał, wskazując jednocześnie, że debata i ew. decyzja w tej sprawie na forum Rady UE została odsunięta do grudnia.

"Możemy podejmować działania dyplomatyczne, niemniej jeśli chodzi o narzędzia realnego nacisku, które prawo UE może zaproponować - możliwości są, ale decyzje nie są podejmowane". Dodał, że państwem sprzeciwiającym się wprowadzeniu takich regulacji są Niemcy.

Wiceszef MS poinformował także, że obecnie w oddziałach polskiej prokuratury trwa 25 śledztw w sprawie omijania sankcji, a w jednym przypadku postawiono już zarzuty.

Czytaj także:

Zobacz także: rzecznik PiS Radosław Fogiel w "Salonie politycznym Trójki"

dz/PAP

Zobacz także

Zobacz także