Podczas konferencji prasowej w Knesecie Netanjahu zapewnił, że robi "wszystko co możliwe, by utworzyć prawicowy rząd i uniknąć niepotrzebnych wyborów, które będą kosztowały miliony szekli".
Lider Likudu oskarżył też Liebermana o impas w rozmowach koalicyjnych i próbę "paraliżu państwa na następne półtora roku". Dodał, że "jeśli będzie wola", to spór można "rozwiązać w dwie minuty".
Wcześniej w poniedziałek - jak relacjonują izraelskie media - doszło do krótkiego spotkania "ostatniej szansy" Netanjahu z Liebermanem. Miało ono zakończyć się fiaskiem. Media spekulowały po nim, iż Netanjahu ogłosi w poniedziałek, że konieczne są nowe wybory.
Równolegle Kneset przegłosował wstępny wniosek rządzącego Likudu, by rozwiązać tę izbę. By stało się to faktem, potrzebne są jeszcze dwa kolejne głosowania w tej sprawie.
dcz