X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

10. rocznica zabójstwa Natalii Estemirowej z czeczeńskiego Memoriału. Winnych nie znaleziono

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2019 13:40
Rosyjskie organizacje broniące praw człowieka i niezależne media przypominają w poniedziałek o 10. rocznicy zabójstwa Natalii Estemirowej, działaczki Stowarzyszenia Memoriał w Czeczenii. Organizacje międzynarodowe apelują do Rosji o skuteczne śledztwo w sprawie zabójstwa. 
Na zdjęciu: była szefowa oddziału organizacji Memoriał w Czeczenii, Natalia Estemirowa, podczas jednej z akcji protestu. Na plakacie jedna z osób zaginionych
Na zdjęciu: była szefowa oddziału organizacji Memoriał w Czeczenii, Natalia Estemirowa, podczas jednej z akcji protestu. Na plakacie jedna z osób zaginionych Foto: PAP/ITAR-TASS/ Sergei Uzako

Dziewięć organizacji międzynarodowych i dwie rosyjskie ogłosiły w poniedziałek apel do władz Rosji, by w 10. rocznicę zabójstwa "wywiązały się ze swoich zobowiązań na rzecz przeprowadzenia starannego, obiektywnego i skutecznego śledztwa" i doprowadziły do postawienia winnych przed sądem.

Wspólny apel wystosowały m.in. centrum obrony praw człowieka Stowarzyszenia Memoriał, Komitet Przeciwko Torturom, Fundacja "Werdykt Społeczny", Human Rights Watch i Amnesty International. 

Osobny apel ogłosiła także międzynarodowa organizacja Reach All Women in WAR, a podpisały się pod nim kobiety - laureatki Nagrody Nobla, m.in. irańska obrończyni praw człowieka Szirin Ebadi i białoruska pisarka Swietłana Aleksijewicz.

- Minęło 10 lat od śmierci Natalii, ale do tej pory nie przeprowadzono odpowiedniego śledztwa i nikt nie poniósł kary za jej śmierć. (...). Kobietom - dziennikarkom i obrończyniom praw człowieka, pracującym w strefach działań wojennych i konfliktów nadal grozi niebezpieczeństwo. Społeczność międzynarodowa, jak się wydaje, nie jest w stanie zapobiec takim atakom i zabójstwom - wskazały sygnatariuszki apelu. 

Uprowadzenie w Groznym

Przed dziesięciu laty, rankiem 15 lipca 2009 roku, Estemirowa została uprowadzona, gdy szła na przystanek ze swego domu w głównym mieście Czeczenii, Groznym. Nieznani sprawcy wciągnęli ją do samochodu i wywieźli w nieznanym kierunku. Tego samego dnia po południu jej ciało z ranami postrzałowymi głowy i klatki piersiowej znaleziono w Inguszetii, sąsiadującej z Czeczenią republice na rosyjskim Kaukazie Północnym. 

Od 1999 roku, początku tzw. drugiej wojny czeczeńskiej, Estemirowa gromadziła dokumentację przypadków naruszania praw człowieka w Czeczenii - porwań, torturowania ludzi i zabójstw. Na Kaukazie była jedną z głównych aktywistek Stowarzyszenia Memoriał. Władze Czeczenii niejednokrotnie krytykowały jej działania.

Po zabójstwie wielu aktywistów obciążało odpowiedzialnością służby bezpieczeństwa Czeczenii i bezpośrednio jej przywódcę Ramzana Kadyrowa. 

Kadyrow odrzuca oskarżenia

Sam Kadyrow zaprzeczał, by miał cokolwiek wspólnego ze śmiercią Estemirowej. Śledztwo w sprawie zabójstwa toczyło się pod jego osobistą kontrolą.

Przywódca Czeczenii pozywał o zniesławienie działaczy Memoriału za wiązanie go z zabójstwem Estemirowej, której - według ich twierdzeń - groził i nazywał swoim osobistym wrogiem. 

Dmitrij Miedwiediew, który w 2009 roku był prezydentem Rosji, zapowiadał w dniach po śmierci działaczki, że morderstwo zostanie wyjaśnione, a winni - ukarani.

W 2010 roku w śledztwie pojawiła się wersja, zgodnie z którą za śmierć Estemirowej odpowiedzialni byli członkowie islamistycznej grupy zbrojnej. Dwa lata po śmierci Estemirowej Memoriał opublikował raport, w którym oceniał, że władze zaniechały w śledztwie tropu wskazującego na udział czeczeńskiej milicji w zabójstwie. 

Śmierć Estemirowej odbiła się w 2009 roku szerokim echem na świecie. Działaczka Memoriału za życia została za swoją działalność nagrodzona przez parlament Szwecji nagrodą "Prawo do istnienia", rok później chadeckie partie w Parlamencie Europejskim przyznały jej Medal im. Roberta Schumana. W 2007 roku była pierwszą laureatką nagrody im. Anny Politkowskiej - rosyjskiej dziennikarki zamordowanej w 2006 roku, z którą Estemirowa współpracowała. 

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)   /agkm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zemsta za skasowany instagram Kadyrowa, jego ulubioną zabawkę. Proces obrońcy praw człowieka Ojuba Titijewa. ”Gdy możesz coś podrzucić wrogowi, to podrzucaj”

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2018 15:00
Ojubowi Titijewowi, obrońcy praw człowieka z Memoriału, w Czeczenii podrzucono paczkę narkotyków. Teraz grozi mu długie więzienie. To nie pierwszy taki przypadek w Czeczenii – mówi portalowi PolskieRadio24.pl Aleksander Czerkasow Memoriału, który obserwował proces działacza od początku. Ramzan Kadyrow uznaje obrońców praw człowieka za wrogów narodu, dlatego, że pomagają masowo aresztowanym, ujawniają zbrodnie, o których zastraszona republika milczy. - A ludzie Kadyrowa działają również w Europie, to nie tylko nasza sprawa - zaznacza Czerkasow.
rozwiń zwiń