X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Nie żyje Robert Mugabe, były prezydent Zimbabwe. Walczył o niepodległość kraju, został dyktatorem

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2019 09:19
- W wieku 95 lat, zmarł były prezydent Zimbabwe Robert Mugabe - poinformował w piątek urzędujący szef państwa Emmerson Mnangagwa. Mugabe władzę w Zimbabwe obejmował w chwale bohatera walki o niepodległość. Blisko cztery dekady później oddał ją po puczu wojskowym.
Audio
  • Nie żyje Robert Mugabe - relacja Wojciecha Cegielskiego (IAR)
Robert Mugabe w 2016 r.
Robert Mugabe w 2016 r.Foto: PAP/EPA/AARON UFUMELI

Robert Gabriel Mugabe urodził się 21 lutego 1924 roku na misji katolickiej niedaleko Harare, stolicy ówczesnej kolonii brytyjskiej Rodezji Południowej. Uczył się w szkole prowadzonej przez jezuitów, jako dziecko był raczej samotnikiem i wolał towarzystwo książek. Gdy dorósł, rozważał zostanie księdzem, ostatecznie jednak rozpoczął pracę jako nauczyciel w szkole podstawowej. Na studia wyjechał do sąsiedniej RPA, gdzie kształcił się na Uniwersytecie Fort Hare - jedynej dostępnej dla czarnoskórych uczelni w tym kraju, a przy okazji kuźni intelektualnej czarnoskórych elit i bastionie afrykańskiego nacjonalizmu.

W 1960 roku powrócił do kraju, gdzie postanowił zaangażować się w politykę - stanął na czele partii Afrykański Narodowy Związek Zimbabwe (ZANU), jednak już po czterech latach trafił do więzienia na blisko 11 lat za przeciwstawianie się rasistowskim rządom białych. Za kratami nie próżnował - spośród łącznie siedmiu ukończonych fakultetów trzy ukończył w więzieniu. Po wyjściu na wolność kierował też zbrojnym ramieniem ZANU, Afrykańską Armią Narodowego Wyzwolenia Zimbabwe (ZANLA), która prowadziła partyzancką walkę przeciw rządom białych na terytorium dzisiejszego Zimbabwe.

Pierwszy przywódca niepodległego Zimbabwe

Po wieloletnim konflikcie, w 1980 roku odbyły się pierwsze wolne wybory parlamentarne, które wygrała ZANU. 18 kwietnia 1980 roku kraj ogłosił niepodległość jako Republika Zimbabwe, a Mugabe stanął na czele jej pierwszego rządu.

Początkowo Mugabe oferował dawnym wrogom pojednanie; kilka ważnych stanowisk w rządzie zaproponował białym i pozwolił ich przywódcy Ianowi Smithowi pozostać w kraju. - Wczoraj byliście moimi wrogami, dziś jesteście moimi przyjaciółmi - mówił.

Jego koncyliacyjne podejście zjednało mu przychylność Zachodu, a dzięki wykształceniu wydawał się wzorem światłego afrykańskiego przywódcy. W pierwszy latach od uzyskania niepodległości kraj rozwijał się w imponującym tempie - jak grzyby po deszczu powstawały nowe szkoły, mieszkania dla czarnoskórych mieszkańców, rozwijał się system opieki zdrowotnej.

Jednak wkrótce Mugabe zaczął brutalnie zwalczać konkurentów do władzy.

W 1982 roku stanął w obliczu rebelii w prowincji Matabeleland na południowym zachodzie kraju. Odpowiedzialnością za nią obarczył Joshuę Nkomo, dawnego sojusznika z czasów walki o niepodległość. Do regionu wysłał wojsko, wywołując oburzenie i głosy potępienia ze strony społeczności międzynarodowej z powodu doniesień o zbrodniach popełnianych przez żołnierzy na ludności cywilnej. Według obrońców praw człowieka zginęło wówczas ok. 20 tys. osób, w większości z ludu Ndebele, z którego wywodził się Nkomo.

Po dwóch kadencjach na stanowisku premiera Mugabe wprowadził zmiany w konstytucji i w 1990 roku został wybrany na prezydenta. Było to na krótko przed śmiercią jego pierwszej żony Sally, która zdaniem wielu była jedyną osobą zdolną powściągać destrukcyjne zapędy swego męża.

Prześladowania białych i opozycji

Jednak świat na dobre zaczął odwracać się od Mugabego dopiero ok. 2000 roku, gdy przeprowadził brutalną nacjonalizację farm białych, co nazwał "korektą kolonialnych niesprawiedliwości", a oprócz tego w kraju prześladowana była opozycja i dochodziło do oszustw wyborczych. Wyrzucenie z kraju białych farmerów wywołało hiperinflację, przyspieszając upadek i tak bardzo już osłabionej gospodarki. Do 2008 roku skurczyła się ona o jedną trzecią, a inflacja sięgnęła zawrotnych 500 mld proc. Kilka milionów Zimbabweńczyków wyemigrowało z kraju, a bezrobocie dosięgło ok. 90 proc.

W 2008 roku, w obliczu niemal pewnej porażki w wyborach prezydenckich, zmusił swego rywala Morgana Tsvangiraia do ustąpienia, gdy wielu jego zwolenników zginęło z rąk bojówkarzy prezydenckiej partii ZANU-PF.

Mugabe za wszystkie bolączki Zimbabwe obwiniał Zachód i niezmiennie odrzucał oskarżenia o autorytarne zapędy. - Kiedy nazywają cię dyktatorem, to po to, by ci zaszkodzić i zniszczyć twoją reputację. Nie należy więc zwracać na to uwagi - mówił w 2013 roku.

W ostatnich latach Mugabe coraz częściej musiał odrzucać sugestie, by oddał władzę ze względu na podeszły wiek, oraz dementować pogłoski o problemach ze zdrowiem, w tym o chorobie nowotworowej. Jego krytycy zarzucali mu ponadto, że całkowicie uległ swej drugiej żonie Grace, która nie kryła politycznych ambicji.

- Moje 89 lat to nic! Te lata mnie nie osłabiły ani nie sprawiły, bym zniedołężniał. Nie, wciąż mam pomysły, które muszą zostać zaakceptowane przez moich ludzi - mówił w 2013 roku.

Bezkrwawy zamach stanu

Jednak w listopadzie 2017 doszło w Zimbabwe do bezkrwawego wojskowego zamachu stanu. Rządząca partia Mugabego pozbawiła go funkcji szefa ugrupowania i usunęła ze swych szeregów pierwszą damę Grace, sposobioną na następczynię prezydenta, a także grupę lojalnych wobec niej, wpływowych działaczy partyjnych.

Gdy Mugabe nie zastosował się do ultimatum własnej partii i nie podał się do dymisji, w parlamencie rozpoczęła się wobec niego procedura impeachmentu. Mugabemu zarzucono, że nie przestrzegał konstytucji oraz "pozwolił, by jego żona uzurpowała sobie władzę". Wskazywano również jego podeszły wiek i stan zdrowia niepozwalający na skuteczne rządzenie państwem.

21 listopada 2017 r. ten 93-letni wówczas polityk w liście odczytanym na forum parlamentu zrzekł się urzędu prezydenckiego ze skutkiem natychmiastowym, aby "umożliwić płynne przekazanie władzy". Uczynił to po 37 latach u władzy, jako jedyny przywódca, jakiego znało Zimbabwe od uzyskania niepodległości w 1980 roku. Gdy rezygnował z urzędu, był najstarszym szefem państwa na świecie.

W listopadzie 2018 roku informowano, że Mugabe od dwóch miesięcy był leczony w Singapurze. Przekazano wówczas, że b. prezydent nie może już chodzić. Portal BBC News informuje, że dawny przywódca od kwietnia br. pozostawał w szpitalu w Singapurze.

pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

37 lat u władzy to wciąż za mało? Prezydent Zimbabwe nie ogłosił rezygnacji, opozycja zapowiada impeachment

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2017 21:48
Wbrew naciskom ze strony własnej partii i generalicji prezydent Zimbabwe Robert Mugabe nie ogłosił w niedzielę rezygnacji. Lider stowarzyszenia bojowników o niepodległość Chris Mutsvangwa zapowiedział uruchomienie procedury impeachmentu wobec prezydenta.
rozwiń zwiń

Czytaj także

„Mieszkańcy Zimbabwe odczuwają ulgę, że Mugabe odszedł”

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2017 21:17
Prezydent Zimbabwe Robert Mugabe we wtorek ustąpił ze sprawowanego od 37 lat urzędu. Na ulicach wybuchła euforia. O swojej decyzji poinformował w liście przekazanym parlamentowi. W piątek na nowego prezydenta zostanie zaprzysiężony Emmerson Mnangagwa. O tym, co odejście Mugabego oznacza dla Zimbabwe, mówił w audycji Świat w Powiększeniu Derek Matyszak, analityk Institute of Security Studies w Harare.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zimbabwe: sąd uznał ważność wyboru prezydenta

Ostatnia aktualizacja: 24.08.2018 18:21
Sąd konstytucyjny w Zimbabwe uznał ważność wyboru Emmersona Mnangagwy na urząd prezydenta. Tym samym została odrzucona skarga opozycji. Minister finansów Patrick Chinamasa powiedział agencji Reutera, że nowy prezydent zostanie zaprzysiężony w najbliższą niedzielę.
rozwiń zwiń