X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
x
x
Wiadomości

Biden o ataku w Bagdadzie: Trump wrzucił laskę dynamitu do beczki prochu

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2020 06:56
W pierwszych komentarzach po zabiciu przez wojsko USA generała Ghasema Solejmaniego, dowódcy irańskich sił Al-Kuds, Republikanie chwalą prezydenta Donalda Trumpa, a Demokraci krytykują. Były wiceprezydent USA Joe Biden uznał, że Trump "wrzucił laskę dynamitu do beczki prochu".
Prezydent USA Donald Trump
Prezydent USA Donald TrumpFoto: shutterstock.com/Evan El-Amin

W pierwszych komentarzach po zabiciu przez wojsko USA generała Ghasema Solejmaniego, dowódcy irańskich sił Al-Kuds, Republikanie chwalą prezydenta Donalda Trumpa, a Demokraci krytykują. Były wiceprezydent USA Joe Biden uznał, że Trump "wrzucił laskę dynamitu do beczki prochu".

Poparcie dla Trumpa wyraził senator Lindsey Graham z Partii Republikańskiej, który stwierdził, że "cena zabijania i ranienia Amerykanów drastycznie wzrosła". Dodał, że śmierć Solejmaniego to "znaczący cios dla irańskiego reżimu, który ma na rękach krew Amerykanów". Senator Marco Rubio, również Republikanin, ocenił, że Irańczycy "wybrali ignorowanie ostrzeżeń", gdyż wierzyli, iż Trump "był ograniczony w działaniach przez nasze wewnętrzne polityczne podziały". "Mocno przekalkulowali" - uznał.

Joe Biden, faworyt do uzyskania prezydenckiej nominacji wyborczej Demokratów ocenił, że atakiem na Solejmaniego Trump "wrzucił laskę dynamitu do beczki prochu". Jego zdaniem prezydent USA jest "winien Amerykanom wyjaśnienie strategii i planu utrzymania bezpieczeństwa naszych oddziałów i personelu ambasady, naszych ludzi i interesów (...)". Drugi w sondażach Demokratów senator Bernie Sanders powiedział, że Trump "obiecywał zakończyć niekończące się wojny", a atak w Bagdadzie "stawia nas na drodze do kolejnej".

Iran Sulejmani PAP-1200.jpg
Atak USA w Bagdadzie. Na polecenie Trumpa zginęli irański generał i dowódca irackiej milicji

Biznesmen Andrew Yang, kolejny Demokrata, który chce wystartować w wyborach prezydenckich, ocenił, że "wojna z Iranem to ostatnia rzecz, jakiej potrzebujemy i nie jest ona wolą Amerykanów". "Powinniśmy działać tak, by ograniczać napięcia i chronić naszych ludzi w regionie" - dodał. Senator Tom Udall z Partii Demokratycznej uznał, że śmierć dowódcy sił Al-Kuds może narazić "amerykańskie siły oraz obywateli na niebezpieczeństwo". W jego ocenie może też spowodować, że Stany Zjednoczone zaangażują się na Bliskim Wschodzie w kolejną wojnę, której "Amerykanie nie popierają".

Oświadczenie Pentagonu

Na polecenie Trumpa amerykańskie wojsko zabiło szefa irańskich sił Al-Kuds generała Ghasema Solejmaniego - podał w oświadczeniu w nocy z czwartku na piątek Pentagon. W dokumencie Solejmani oskarżany jest o zorganizowanie w grudniu ataku na amerykańską bazę w Iraku, w której zginął jeden obywatel Stanów Zjednoczonych. Pentagon zarzuca mu też "wyrażenie zgody na ataki na ambasadę USA w Bagdadzie, które miała miejsce w tym tygodniu".

>>> [CZYTAJ WIĘCEJ] Atak na ambasadę USA w Bagdadzie. Polskie MSZ potępiło agresję

"USA będą nadal kontynuowały podejmowanie wszelkich odpowiednich działań, by chronić naszych ludzi i nasze interesy, gdziekolwiek na świecie się znajdują" - czytamy w oświadczeniu.

Trump nie skomentował śmierci Solejmaniego. Po ataku na irańskiego generała zamieścił na Twitterze jedynie zdjęcie amerykańskiej flagi.

Wpływowi dowódcy

Wraz z Solejmanim, wpływowym generałem i dowódcą elitarnej jednostki Al-Kuds, zginął przywódca irackiej milicji Kataib Hezbollah Abu Mahdi al-Muhandis. Ich zabójstwo potwierdziła iracka TV, rzecznik irackiej milicji i irańska Gwardia Rewolucyjna. Rakiety spadły na konwój samochodów milicji w rejonie terminala towarowego lotniska w Bagdadzie.

Rzecznik irackich Ludowych Sił Mobilizacyjnych, będących szeroką koalicją proirańskich milicji, Ahmed al-Assadi, odpowiedzialnością za ich śmierć obarczył "amerykańskich i izraelskich wrogów". Wcześniej anonimowi przedstawiciele proirańskich milicji informowali nieoficjalnie, że w ataku zginęło pięciu ich członków i dwóch "ważnych gości". Według jednej z wersji mieli oni zostać zaatakowani zaraz po opuszczeniu przez Solejmaniego samolotu.

mid-epa08098012_2.jpg
Napięte relacje USA z Iranem. Dowódca Strażników Rewolucji: nie boimy się konfliktu

Według pierwszych informacji, atak przeprowadzono przy użyciu rakiet, które wcześniej identyfikowano jako Katjusze, ale późniejsze doniesienia zdają się tego nie potwierdzać. Według niektórych źródeł ataku dokonano z pokładu śmigłowców wojskowych. W ataku zginęło łącznie osiem osób, a dziewięć zostało rannych.

Będzie "zdecydowana zemsta"

Associated Press podkreśla, że śmierć Solejmaniego i al-Muhandisa może okazać się punktem zwrotnym w sytuacji na Bliskim Wschodzie i bez wątpienia spotka się ostrym odwetem ze strony Iranu i sił przez niego popieranych przeciwko interesom amerykańskim i izraelskim. Były dowódca irańskich Strażników Rewolucji Mohsen Rezaei zapowiedział w piątek "zdecydowaną zemstę" na Ameryce za zabicie Solejmaniego.

Minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif oświadczył, że zabójstwo było "wyjątkowo niebezpieczną i nierozważną eskalacją". "USA poniosą odpowiedzialność za wszelkie konsekwencje tego zbójeckiego awanturnictwa" - napisał Zarif na Twitterze.

pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Iran znów nagina zasady. Ogranicza zobowiązania wynikające z porozumienia nuklearnego

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2019 13:55
Prezydent Iranu Hasan Rowhani ogłosił we wtorek, że Teheran podejmie kolejne kroki w stronę redukowania swych zobowiązań wynikających z porozumienia nuklearnego, poprzez wpompowanie w środę gazowego heksafluorku uranu do 1044 wirówek w zakładach w Fordo.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Irański generał zabity na lotnisku w Bagdadzie. Polecenie ataku wydał Trump

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2020 06:23
Irański generał Ghasem Solejmani, dowódca elitarnej jednostki Al-Kuds i jeden z dowódców irackiej milicji Abu Mahdi al-Muhandis zostali zabici w Bagdadzie. Władze USA potwierdziły dokonanie tego ataku. Łącznie zginęło w nim co najmniej 7 osób.
rozwiń zwiń