Wcześniej irańskie media, powołując się na szefa irańskich służb ratownictwa medycznego Pirhusejna Kuliwanda, podawały, że zginęło ponad 40 osób, a do szpitali trafiło co najmniej 213 rannych. ISNA nie podała nowych informacji o liczbie osób z obrażeniami.
Napięcia po zabójstwie Solejmaniego. Amerykanie kierują bombowce na Bliski Wschód
- Dzisiaj w wyniku zatłoczenia niestety wielu naszych współobywateli, żałobników, zostało rannych i wielu zostało zabitych - powiedział Kuliwand.
>>> [TYLKO U NAS] Atak na Solejmaniego. Lasota: ocena Trumpa zależy od politycznych sympatii
Jak podają media, w uroczystościach pogrzebowych brały udział dziesiątki tysięcy ludzi. Według doniesień medialnych do wybuchu paniki doszło w czasie procesji na drodze na cmentarz. Na pierwszych nagraniach wideo zamieszczonych w internecie widać leżących na drodze ludzi bez oznak życia, a także innych, którzy krzyczeli i próbowali im pomóc. Nie ma informacji o tym, co było bezpośrednią przyczyną wybuchu paniki.
Przesunięta data pogrzebu
Irańska agencja ISNA poinformowała, że pochówek generała odłożono, nie sprecyzowano jednak, na kiedy. Władze jako powód zmiany terminu pogrzebu podały troskę o bezpieczeństwo tłumów biorących udział w uroczystościach.
>>> [CZYTAJ TAKŻE] "Zemścimy się". Dowódca Gwardii Rewolucyjnej grozi "podpaleniem" ważnych miejsc USA
Generał Sulejmani, dowódca elitarnej irańskiej jednostki wojskowej Al-Kuds, zginął w nocy z czwartku na piątek w Bagdadzie w ataku rakietowym sił USA. Atak ten wywołał masowe demonstracje w Iranie i zaostrzył napięcia na linii Waszyngton-Teheran.
Dowódca operacji militarnych
Generał Ghasem Solejmani od ponad dwóch dekad dowodził wszystkimi operacjami militarnymi Iranu za granicą. Stany Zjednoczone obarczają go odpowiedzialnością za operacje terrorystyczne, w których ginęli także Amerykanie.
Władze Iranu zapowiedziały pomszczenie generała.
mbl