X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Nowa aplikacja

Wszystko w jednym miejscu
x

Nowa aplikacja

x
Wiadomości

"Chiny tuszowały wybuch COVID-19 w Wuhanie". Spięcie ambasadorów Chin i USA na Twitterze

Ostatnia aktualizacja: 11.05.2020 19:13
Pandemia koronawirusa tylko spotęgowała napięte stosunki między Waszyngtonem a Pekinem. Do napiętej dyskusji doszło na Twitterze między ambasadorami Chin i USA w Polsce. "Chińczycy, którzy podnieśli alarm, zniknęli. Nie jesteśmy stronniczy, widzimy fakty" - stwierdziła Georgette Mosbacher w odpowiedzi na słowa ambasadora Chin, który napisał o "olbrzymim kłamstwie obecnej administracji USA".
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher oraz ambasador Chin w Polsce Liu Guangyuan
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher oraz ambasador Chin w Polsce Liu GuangyuanFoto: PAP/Radek Pietruszka
koronawirus sluzby bezpieczenstwo pap 1200.jpg
"Wykorzystują pandemię do szerzenia dezinformacji". Przedstawiciele USA o działaniach Rosji i Chin

Cała dyskusja zaczęła się od tweeta ambasadora Chin w Polsce Liu Guangyuana, który skrytykował "amerykańskie teorie spiskowe".

Na jego słowa zareagowała ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce. "Tu nie chodzi o teorie spiskowe, ale o realne działania. Komunistyczna Partia Chin nadal odmawia dostępu do próbek potrzebnych epidemiologom" - napisała Georgette Mosbacher na Twitterze.

pap_mosbacher 1200.jpg
"Żadne kłamstwa tego nie zatuszują". Mosbacher oskarża Chiny o kryzys związany z COVID-19

"Chiny tuszowały wybuch koronawirusa w Wuhanie, co spowodowało śmierć setek tysięcy ludzi" - dodała w kolejnym tweecie.

Informacje o "zapaleniu płuc nieznanego pochodzenia"

Wicedyrektor Instytutu Wirusologii Guan Wuxiang oświadczył, że naukowcy laboratorium w Wuhan - Yuan Zhiming - badali koronawirusa SARS-CoV-2 od 30 grudnia, gdy do laboratorium przysłano pierwszą próbkę, opisaną wówczas jako "zapalenie płuc nieznanego pochodzenia".

Z kolei komentator dziennika "Wall Street Journal" Josh Rogin napisał w kwietniu, że urzędnicy amerykańskiej ambasady w Chinach odwiedzili w 2018 roku wuhańskie laboratorium i wysłali do Waszyngtonu dwie depesze, w których wyrażali zaniepokojenie poziomem bezpieczeństwa i zarządzania w placówce. W jednej z tych depesz mieli ostrzegać, że działalność laboratorium może doprowadzić do epidemii.

Napięte relacje na linii Waszyngton-Pekin

Pochodzenie koronawirusa stało się kolejnym punktem zapalnym w pogarszających się relacjach na linii Waszyngton-Pekin. Prezydent Donald Trump i sekretarz stanu USA Mike Pompeo wielokrotnie twierdzili, że istnieją dowody na to, iż koronawirus wydostał się z laboratorium w Wuhanie. Nie przedstawili jednak tych dowodów publicznie.

1200_Pompeo_PAP.jpg
"Są dowody, że koronawirus pochodzi z laboratorium w Wuhanie". Pompeo zarzuca Chinom ukrywanie informacji

Chińskie władze zarzucają Pompeo kłamstwa i promują natomiast narrację, zgodnie z którą - choć pierwsze przypadki zakażeń odnotowano w Wuhanie - to sam wirus niekoniecznie pochodzi z Chin. Rzecznik chińskiego MSZ Zhao Lijian rozpowszechniał na Twitterze teorię spiskową, mówiącą, że patogen mogli przywieźć do Wuhanu amerykańscy żołnierze.

PAP/twitter.com/pb

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Cenzura w Chinach. Dziennik usunął część treści listu unijnych ambasadorów dot. koronawirusa

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2020 09:21
Chiński dziennik "China Daily" ingeruje w treść listu unijnych ambasadorów w Pekinie opublikowanego na łamach gazety. Z treści oświadczenia związanego z 45-leciem relacji dyplomatycznych Unii Europejskiej i Chin, zniknęło zdanie sugerujące, że pandemia rozpoczęła się w Chinach i stąd rozprzestrzeniła się na cały świat.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kim Dzong Un pogratulował przywódcy Chin "sukcesu w walce z wirusem"

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2020 05:30
W osobistym przesłaniu, przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un pogratulował prezydentowi Chin Xi Jinpingowi sukcesu w walce z koronawirusem - poinformowała oficjalna północnokoreańska agencja prasowa KCNA.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Chiny a odpowiedzialność za COVID-19. Ekspert: napięcie na linii Waszyngton-Pekin wzrośnie

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2020 11:20
Donald Trump nazwał pandemię koronawirusa atakiem o gorszych skutkach dla USA od wydarzeń z 11 września 2001 i Pearl Harbor. Zasugerował odpowiedzialność Chin za sytuację. - Te porównania, choć na pewno mają też wymiar polityczny, pokazują, że Stany Zjednoczone będą w tym aspekcie bardzo agresywne wobec Chin - mówił w Polskim Radiu 24 dr Bolesław Piasecki (Akademia Sztuki Wojennej).
rozwiń zwiń