Większość gruzińskich rodzin utrzymuje się z produkcji wina i turystyki. Jak tłumaczy Magdalena Konik, polska fotoreporterka mieszkająca w Gruzji, okres izolacji jest wielką próbą dla tych ludzi.
Polski sprzęt ochrony dla szpitali poleciał do Gruzji i Armenii
- Gruzja bardzo szybko stała się interesującym krajem dla turystów i jeszcze szybciej Gruzini uzależnili się od turystyki, czego teraz odczuwają skutki - tłumaczy nasza rodaczka.
00:52 10497589_1.mp3 Gruzja nie otworzy 1 lipca swoich granic dla zagranicznych turystów. Relacja Macieja Jastrzębskiego (IAR)
Premier Gieorgij Gacharia zapowiedział, że Gruzja otworzy granice "przy pierwszej możliwości". Szef rządu podkreślił, że jego kraj zatrzymał epidemię koronawirusa, ale musi postępować ostrożnie, żeby nie doprowadzić do rozprzestrzeniania się choroby.
Rejsy lotnicze też przeniesione
Takie stanowisko popiera mieszkający w Tbilisi właściciel biura podróży Krzysztof Ciemnołoński. - Wydaliśmy już sporo pieniędzy na utrzymanie miejsc pracy, nasi rozjechali się do domów, a hotele i restauracje stoją nieotwierane od miesięcy - wyjaśnia nasz rodak. Krzysztof Ciemnołoński uważa, że otwieranie sezonu w sierpniu - na dwa miesiące - przyniesie więcej strat niż korzyści.
Przywrócenie regularnych rejsów lotniczych do Gruzji przeniesiono z 1 lipca na sierpień. Premier Gieorgij Gacharia poinformował jednocześnie, że dotychczasowe połączenia czarterowe z krajami Unii Europejskiej zostaną utrzymane.
bb