X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
x
x
Wiadomości

Protesty przeciwko powrotowi do obostrzeń w Serbii. Policja użyła gazu łzawiącego

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2020 02:39
Policja zastosowała gaz łzawiący wobec protestujących w środę przeciwników decyzji prezydenta Aleksandara Vuczicia o przywróceniu godziny policyjnej i planowi powrotu do sytemu ograniczeń związanych z epidemią koronawirusa.
Protest w Serbii
Protest w SerbiiFoto: PAP/EPA/ANDREJ CUKIC

Środa była drugim dniem protestu w Belgradzie. We wtorek protestujący stoczyli bitwę z policją w stolicy i próbowali wedrzeć się do parlamentu po tym, jak Vuczić ogłosił, że godzina policyjna zostanie przywrócona dwa miesiące po jej pierwszym zniesieniu. Decyzja prezydenta Vuczicia o powrocie do godziny policyjnej i systemu ograniczeń była reakcją na drugą falę epidemii, która pojawiła się po wyborach parlamentarnych.

eastnews protesty serbia 1200.jpg
Protesty w stolicy Serbii. Demonstranci szturmowali parlament

"Musimy otwierać nowe szpitale"

Protestujący obwiniają autokratycznego Vuczica o wzrost liczby zgonów na COVID-19 i pojawienie się nowych przypadków koronawirusa po zniesieniu ograniczeń przed wyborami parlamentarnymi. Twierdzą, że zrobił to za szybko, nie licząc się ze zdrowiem mieszkańców i zagrożeniem epidemią, aby wygrać wybory 21 czerwca i umocnić swoją władzę.

Pod wyraźną presją protestujących prezydent wycofał się w środę ze swoich planów ograniczeń związanych z powrotem epidemii, które miały wejść w życie w nadchodzący weekend, twierdząc, że środków tych nie można wdrożyć bez ogłoszenia ogólnokrajowego stanu wyjątkowego. - Nie mamy więcej wolnych łóżek w szpitalach, musimy otwierać nowe szpitale - powiedział Vuczić w wystąpieniu telewizyjnym w środę.

To jednak nie powstrzymało protestujących, którzy rzucając kamieniami i paląc race znów próbowali wedrzeć się do parlamentu. Kilka osób zostało rannych podczas chaotycznych starć przed gmachem, w tym niektórzy przywódcy opozycji. Policja na koniach i pojazdach opancerzonych interweniowała w centrum miasta, by odepchnąć demonstrantów, rozstawić kordony i próbować zablokować tłumowi powrót na plac przed budynkiem parlamentu.

"Epoka późnego Miloszevicia"

koronawirus free metro free shutt 1200.jpg
"Największa liczba zakażeń jest w USA". Znamy najnowsze dane dot. koronawirusa na świecie

Ładunki gazu łzawiącego zostały wystrzelone w kilku miejscach. Niektórzy protestujący przewrócili pojemniki na śmieci i podpalili je, próbując powstrzymać policję. Sceny - jak pisze AP - przypominały epokę późnego Slobodana Miloszevicia w latach 90., kiedy to często dochodziło do starć podczas protestów antyrządowych.

Vuczić powiedział, że chociaż nadal wspiera blokadę, to "najprawdopodobniej nie będzie godziny policyjnej." Jego zdaniem rząd podejmie decyzje w sprawie nowych środków, które mogą obejmować skrócenie godzin pracy w klubach nocnych i kary dla osób, które nie noszą masek.

Czytaj także:

Powiedział również, że zagraniczne tajne służby stoją za wtorkowymi nocnymi protestami "prawicowych i pro-faszystowskich demonstrantów." Nie zidentyfikował jednak rzekomych agencji szpiegowskich i zdecydowanie bronił akcji policyjnej przed oskarżeniami o brutalność. - Nigdy nie pozwolimy na destabilizację Serbii od wewnątrz i z za granicy - powiedział Vucic, dodając, że protest nie miał nic wspólnego z koronawirusem.

W Serbii zanotowano od początku epidemii około 17 tys. osób zakażonych koronawirusem, 330 osób zmarło. W szpitalach przebywa 4 tys. pacjentów chorych na COVID-19.

pkr

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Nowy szczep koronawirusa znacznie bardziej zakaźny". Niepokojące wyniki badań

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2020 10:12
Dominujący obecnie na świecie szczep nowego koronawirusa jest znacznie bardziej zakaźny niż ten, który pojawił się w Chinach - wynika z artykułu opublikowanego w piśmie "Cell". Wykryta w genomie wirusa mutacja nie czyni go jednak groźniejszym dla zdrowia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wzrost zakażeń na COVID-19 w Hiszpanii. Będzie przymusowa izolacja w jednym z regionów

Ostatnia aktualizacja: 05.07.2020 18:08
Władze wspólnoty autonomicznej Galicji, na północnym zachodzie Hiszpanii, ogłosiły w niedzielę przymusową izolację dla mieszkańców comarki (regionu) A Marina. Obostrzenia mają związek z szybko rosnącą tam liczbą zakażeń koronawirusem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kwarantanna w Czechach przy granicy z Polską? Jest oświadczenie epidemiologów

Ostatnia aktualizacja: 05.07.2020 21:18
Służby sanitarno-epidemiologiczne kraju (województwa) morawsko-śląskiego na zachodzie Czech uznały w niedzielę, że nie trzeba ogłaszać ogólnych ograniczeń związanych z SARS-CoV-2. Oświadczenie opublikowano w związku z nowymi zakażeniami w powiecie karwińskim przy granicy z Polską.
rozwiń zwiń