more_horiz
Wiadomości

Białoruś: w Mińsku i innych miastach kraju "marsz po wolność"

Ostatnia aktualizacja: 16.08.2020 13:00
Niedziela jest siódmym dniem powyborczych demonstracji na Białorusi. Tysiące ludzi ruszyły na zapowiedziany przez opozycję marsz po wolność. Dziesiątki tysięcy ludzi protestują w Mińsku, ale i innych miastach, Grodnie, Pińsku, Lidzie.
Protesty w Mińsku
Protesty w MińskuFoto: PAP/EPA/YAUHEN YERCHAK

pap_20190630_1PC (1).jpg
Łukaszenka: ustaliliśmy z Putinem, że zostanie udzielona pomoc Białorusi, jeśli będzie potrzeba

Marsz po wolność w Mińsku odbywa się na głównych ulicach stolicy, w tym na Prospekcie Niepodległości.

W innych miastach także dziesiątki tysięcy, tysiące ludzi przyszły na miejsce protestu.

Na Białorusi już od tygodnia odbywają się demonstracje osób, które nie pogodziły się z oficjalnymi wynikami wyborów prezydenckich sprzed tygodnia. Według oficjalnych wyników - wygrał je urzędujący prezydent Aleksander Łukaszenka zdobywając ponad 80 procent głosów. Białorusini jednak nie wierzą w jego zwycięstwo.

Każdego dnia w największych miastach kraju odbywają się demonstracje W ostatnich dniach rozpoczęły sie również akcje strajkowe w największych fabrykach kraju.


Posłuchaj
00:50 Relacja Włodzimierza Paca z Mińska (IAR) Protesty w Mińsku. Relacja Włodzimierza Paca z Mińska (IAR)

 


Prezydent Aleksander Łukaszenka zapowiedział, że białoruscy wojskowi mają wystarczająco zasobów, by zapewnić bezpieczeństwo w państwie. Jednak oznaki niezadowolenia z sytuacji w kraju widać nawet wśród pracowników białoruskich rządowych mediów.

Wiec łukaszenkowski

Na niedzielę także władze zapowiedziały wiec poparcia dla Łukaszenki - w sieciach społecznościowych można zobaczyć wideo autobusów, które prawdopodobnie zwożą na wiec zwolenników Łukaszenki.

Portal internetowy "TUT.by" pisze, że jedni jechali dobrowolnie, innym obiecano premie, a jeszcze inni obawiali się zwolnienia z pracy. Portal gazety "Nasza Niwa" pisze, że otrzymuje informacje od czytelników, iż dyrektorzy szkół dzwonili do nauczycieli i wydawali polecenia udziału w wiecu poparcia dla prezydenta. 

Ostatecznie frekwencja na wiecu prołukaszenkowskim była nieduża w porównaniu z tłumami, które biorą udział w opozycyjnej demonstracji.

IAR/in./agkm

Zobacz także

Zobacz także