Oświadczenie szefa Zondacrypto z Monako? "Całkowita likwidacja"
Przemysław Kral, szef grupy Zondacrypto, wydał we wtorek oficjalne oświadczenie, w którym informuje o natychmiastowym odcięciu pracowników od narzędzi wewnętrznych i zwolnieniu ich z obowiązku pracy. Z treści dokumentu wynika, że przebywa w Monako. Oświadczenie, do którego dotarł dziennikarz "Superwizjera" Michał Fuja, de facto potwierdza paraliż giełdy i zapowiada "całkowitą likwidację Pracodawcy" w ramach spółek BB Trade Estonia OÜ, Expofer Servis House S.R.O. oraz Orion Software Sp. z o. o.
2026-04-21, 20:09
Zondacrypto kończy działalność? Przemysław Kral wydał oświadczenie
Z firmy Zondacrypto odchodzą kluczowe osoby, a rada nadzorcza złożyła rezygnację, co zdaniem mediów oznacza, że giełda właściwie straciła zdolność operacyjną. We wcześniejszym oświadczeniu skierowanym do współpracowników Przemysław Kral poinformował o podjęciu "radykalnych środków bezpieczeństwa", co uzasadnił próbami ataków na infrastrukturę organizacji oraz atakami personalnymi. W związku z tym zablokowano dostęp do programów wewnętrznych, a w kolejnym oświadczeniu współpracownicy zostali wezwani do bezzwłocznego zwrotu laptopów firmowych.
"W odniesieniu do laptopów powierzonych przez Grupę, w celu zabezpieczenia i zachowania informacji istotnych dla prowadzonego dochodzenia, laptopy muszą zostać zwrócone i zdeponowane w wyznaczonym miejscu bez zbędnej zwłoki" - czytamy w dokumencie z datą 21 kwietnia 2026 r. Szef giełdy surowo zabronił przy tym usuwania, przenoszenia czy modyfikowania jakichkolwiek danych na urządzeniach przed ich oddaniem.
Najważniejsze decyzje zawarte w nowym oświadczeniu to zniesienie zakazu pracy dla konkurencji. Ułatwiono też rozwiązanie umów - wystarczy 30-dniowy okres wypowiedzenia. Dokument został podpisany przez Krala jako przedstawiciela kilku spółek powiązanych z grupą Zondacrypto.
"Sajgon kompletny" - pracownicy przerywają milczenie
Informacje płynące od kilkunastu pracowników firmy malują obraz całkowitego chaosu. Zatrudnieni twierdzą, że wcześniejsze tłumaczenia Krala o "problemach technicznych" były nieprawdą, co szczególnie irytowało działy IT. Według relacji medialnych w firmie panuje "sajgon kompletny" - brakuje osób do rozwiązywania umów czy odbierania sprzętu, a część pracowników deklaruje, że nie odda komputerów i telefonów, dopóki nie otrzyma zaległych wypłat.
Wzór rozwiązania umowy o pracę, do którego dotarli dziennikarze, jasno wskazuje, że przyczyną jest całkowita likwidacja firmy. Przemysław Kral jako prezes OrionSoftware zobowiązał się co prawda do wypłaty odpraw i odszkodowań, jednak zatrudnieni podkreślają, że niektórzy nie widzieli pieniędzy od miesięcy. "Odebrali nam dostępy, więc nie ma już nawet jak robić wypłat" - przyznaje jeden z pracowników w rozmowie z Wirtualną Polską.
Prokuratura bada setki milionów złotych szkody
Problemy Zondacrypto mają już wymiar systemowy. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) potwierdził, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni otrzymał ponad 200 sygnałów dotyczących działalności giełdy. Od stycznia 2025 roku toczy się również postępowanie wyjaśniające wobec operatora serwisu, spółki BB Trade Estonia OU. Według prokuratury łączna wysokość szkód Zondacrypto wynosi obecnie nie mniej niż 350 mln zł.
Michał Fuja z "Superwizjera" podkreśla, że sytuacja stale się pogarsza, a kwoty szkód zgłaszanych do prokuratury sięgają setek milionów złotych. Mimo płynących z Monako zapewnień prezesa o spłacie zobowiązań, dziennikarz zauważa, że od tygodni rynek jest "karmiony obietnicami", które nie znajdują pokrycia w rzeczywistości. Sytuację pogarszają doniesienia o braku płatności dla pracowników IT za marzec, co ostatecznie podważa wiarygodność zapewnień o stabilności finansowej grupy.
- Olimpijczycy kontra Zondacrypto. "Nikt już z tego nie odbierze grosza"
- Piesiewicz: nie ma podstaw do rozwiązania umowy z Zondacrypto
- Afera Zondacrypto. Członkowie rady nadzorczej rezygnują
Źródło: Wirtualna Polska/hjzrmb