Dania wybije wszystkie norki z powodu koronawirusa. Parlament poparł decyzję rządu
- Duński rząd zdobył poparcie w parlamencie dla planu wybicia wszystkich około 15 mln norek z powodu wykrycia na części farm mutacji koronawirusa. Wcześniejsza decyzja premier Danii Mette Frederiksen w tej sprawie nie miała podstaw prawnych.
2020-11-17, 15:39
W celu przegłosowania ustawy nakazującej uśmiercenie norek bez względu na to, czy są one zakażone czy nie, rządzący Danią socjaldemokraci porozumieli się z kilkoma mniejszymi partiami lewicowymi. - Dzięki tej umowie będziemy mogli w spokoju przeprowadzić zakrojony na szeroką skalę proces wybicia norek - ogłosił minister ds. żywności Mogen Jensen. Uzgodniono, że hodowcy za każdą sztukę norek otrzymają z budżetu państwa 30 koron (około 4 euro).
Powiązany Artykuł
Norki na fermach w Holandii zakażone koronawirusem. Zwierzęta zostaną zabite
Walka z pandemią
Jensen przyznał się jednocześnie do "wywołania chaosu w sprawie uśmiercenia norek". Na początku listopada premier ogłosiła wybicie wszystkich norek w związku z wykryciem mutacji koronawirusa, który przenosi się na ludzi, co według duńskich służb sanitarnych, może zagrozić w przyszłości skuteczności szczepionki na COVID-19. Centroprawicowa i prawicowa opozycja dowiodła jednak w parlamencie, że do takiej decyzji nie ma podstaw prawnych, a uśmiercić można jedynie norki z ferm, gdzie wykryto zakażenie oraz znajdujące się w promieniu 7,8 km od takich miejsc.
We wtorek duńskie służby sanitarne poinformowały o wykryciu w ostatnim tygodniu 200 przypadków zakażeń koronawirusem wśród pracowników sześciu różnych farm norek. Nie podano ich lokalizacji.
- "Na razie prezydent nie ma niczego do podpisu". Fogiel o słowach Andrzeja Dudy ws. "Piątki dla zwierząt"
- Hodowla zwierząt futerkowych. Już kilkanaście państw europejskich jej zakazało
Dotychczas na duńskich fermach uśmiercono kilka milionów norek, są one grzebane na specjalnie zabezpieczonych terenach wojskowych. Jak podały duńskie media, jedna z ciężarówek zgubiła wzdłuż drogi dużą część martwych, zakażonych koronawirusem norek, które zostały zebrane dopiero po kilku godzinach i mogły być zagrożeniem dla innych zwierząt.
pkr
REKLAMA