X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

"Wzrost agresywnej retoryki po ataku na Kapitol". Rzecznik Facebooka ostrzega

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2021 20:53
Facebook obserwuje wzrost agresywnej retoryki po ataku na Kapitol 6 stycznia i ostrzega, że może dojść do brutalnych zamieszek mających być protestem przeciw wynikom wyborów prezydenckich - podaje Reuters, powołując się pragnącą zachować anonimowość rzecznik serwisu.
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock

- Napad zwolenników Donalda Trumpa na Kapitol przyczynił się do większej mobilizacji tych sympatyków odchodzącego prezydenta, którzy uwierzyli w jego niepoparte faktami zarzuty o oszustwa wyborcze - powiedziała rzecznik Facebooka, która - jak sama zaznaczyła - ze względów bezpieczeństwa pragnie zachować anonimowość, ale której słowa cytuje agencja Reutera.

mid-epa08931625 (1).jpg
"Wolność słowa stała się dzisiaj pustym terminem". Cezary Gmyz o blokowaniu aktywności Trumpa

Agencja pisze, że według rzecznik - Facebook zidentyfikował wezwania i elektroniczne ulotki wzywające do zbrojnych protestów, wysyłane między innymi przez skrajnie prawicowe milicje i "grupy szerzące nienawiść". Wiece i radykalne protesty mają się odbywać w dniach poprzedzających inaugurację nowego prezydenta Joe Bidena lub po nich.

Czytaj także:

W poniedziałek stacja ABC News, powołując się na raport FBI, podała, że agencja ostrzega przed zbrojnymi protestami planowanymi w Waszyngtonie i wszystkich 50 amerykańskich stanach przed zaprzysiężeniem Bidena.
"Zbrojne protesty planowane są we wszystkich 50 stanowych parlamentach od 16 stycznia oraz przed Kapitolem między 17 a 20 stycznia" - głosi dokument FBI.

Tłum wtargnął na Kapitol

mid-epa08927297 (1).jpg
"Można zamknąć konto na podstawie wymyślonych zarzutów". Wierzejski o działaniach wobec Trumpa

Tłum, który wtargnął 6 stycznia do Kongresu USA, był częścią wielotysięcznej demonstracji w Waszyngtonie przeciwko rzekomym fałszerstwom wyborczym, odbywającej się pod hasłem "Uratować Amerykę". Do wzięcia udziału w manifestacjach zachęcał na Twitterze sam prezydent, który na około godzinę przed szturmem przemówił do demonstrantów, zapewniając ich, że nigdy nie zrezygnuje z walki przeciwko "kradzieży" wyborów. W wyniku zamieszek zginęło pięć osób, w tym jeden policjant.

Po incydencie na Kapitolu Facebook rozszerzył wydany wcześniej zakaz korzystania z kont na Facebooku i Instagramie przez prezydenta Donalda Trumpa na co najmniej dwa tygodnie, do zakończenia procesu przekazania władzy.

Twitter zablokował na stałe konto prezydenta w piątek. Zarząd firmy poinformował, że powodem tej decyzji jest "ryzyko podżegania do przemocy".

We wtorek na wiecu w Alamo na południu Teksasu odchodzący prezydent, odnosząc się do zawieszenia jego profili na Twitterze i Facebooku powiedział, że "wolność słowa jest atakowana jak nigdy wcześniej".

W USA trwają poszukiwania uczestników zamieszek. Prokurator Waszyngtonu Michael Sherwin oczekuje, że zarzuty postawione zostaną setkom osób, a śledztwa trwać będą miesiącami.

dn

Zobacz więcej na temat: ŚWIAT USA Ameryka Facebook
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Cenzura w mediach społecznościowych. Prof. Lewicki: niesłychane, jak łatwo demokracja wpada w totalitaryzm

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2021 21:19
- To niesłychane, jak łatwo demokracja, a przynajmniej jej uczestnicy, wpadają w zachowania rządów państw totalitarnych, które wszystko robią "dla dobra ludzi". To wszystko zawsze jest robione "dla dobra", czy cenzura, czy inne działania - powiedział amerykanista prof. Zbigniew Lewicki. Odniósł się w ten sposób do zablokowania przez media społecznościowe kont prezydenta Trumpa i innych podmiotów. Gościem audycji był także Jarosław Guzy z Polskiej Agencji Prasowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Blokady w mediach społecznościowych. Dr Machnik: w takim wypadku debata publiczna będzie wydmuszką

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2021 12:18
- Media społecznościowe mają pełnić rolę nie tylko interakcyjną, ale przede wszystkim wyrażania swojego zdania. Dochodzimy do momentu, gdzie operatorzy decydują o tym, w jaką stronę ten przekaz ma być kierowany. Debata publiczna będzie w takim wypadku tylko wydmuszką - powiedział o blokowaniu przez serwisy społecznościowe kont prezydenta Trumpa dr Bartłomiej Machnik z Collegium Humanum.
rozwiń zwiń