X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Blackout w Libanie. Zamknięcie dwóch elektrowni paraliżuje kraj

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2021 22:46
Liban pozbawiony jest od piątku prądu z powodu braku paliwa do generacji energii w dwóch największych w kraju elektrowniach - ogłosiła w sobotę państwowa firma Electricite du Liban (EDL).
Skutki braku prądu w Libanie
Skutki braku prądu w LibanieFoto: MOHAMED AZAKIR / Reuters / Forum

Liban jest pogrążony w kryzysie, określanym przez Bank Światowy jako jeden w z największych od 1850 roku. W kraju doszło do drakońskiego racjonowania energii elektrycznej, sięgającego 22 godzin na dobę, przy trudnościach z importem paliwa z powodu historycznego upadku waluty krajowej i wysychania napływu dewiz.

Braki w dostawach prądu paraliżują życie ludności i wielu kluczowych sektorów gospodarki.

ZOBACZ TAKŻE
chiny flaga free 1200.jpg
"Uderza nie tylko w fabryki, ale też w gospodarstwa domowe". Radosław Pyffel o kryzysie energetycznym w Chinach

"Całkowite załamanie"

Zamknięcie elektrowni w Deir Ammar w piątek rano i elektrowni Zahrani w sobotę po południu spowodowane były wyczerpaniem się rezerw oleju napędowego - podała EDL. Doprowadziło to do "całkowitego załamania się sieci bez możliwości jej przywrócenia na chwilę obecną" - podała, informując jednocześnie, że inne elektrownie w kraju działają na minimalnym poziomie.

Libański minister ds. energetyki Walid Fajad powiedział w sobotę agencji AP, że zwróci się do armii o pilne dostawy paliwa z jej zapasów.

Czytaj także:

Do Libanu dociera paliwo

EDL poinformowała też, że tankowiec z paliwem ma przybyć do Libanu w sobotę wieczorem i zostać rozładowany na początku przyszłego tygodnia.

Rząd, utworzony w Libanie po 13 miesiącach politycznych kłótni, zobowiązał się do przeprowadzenia reform w sektorze elektroenergetycznym.

Liban negocjuje z Egiptem i Jordanią dostawy gazu i elektryczności przez Syrię, a szyicki ruch Hezbollah ogłosił w ostatnich tygodniach dostawy irańskiego paliwa, aby złagodzić w kraju jego poważne niedobory. Porozumiano się także Irakiem w sprawie dostaw ropy w zamian za usługi medyczne.

ms

Czytaj także

Minister biznesu uspokaja Brytyjczyków. "Nie ma możliwości, żeby zimą zabrakło prądu"

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2021 00:08
- Mamy więcej niż wystarczające możliwości, by zaspokoić popyt i nie spodziewamy się, by tej zimy wystąpiły sytuacje kryzysowe związane z dostawami. Nie ma absolutnie żadnej możliwości, by światła zgasły lub by ludzie nie byli w stanie ogrzać swoich domów - oświadczył w poniedziałek minister biznesu Kwasi Kwarteng. 
rozwiń zwiń