Rosja przenosi radary. "Nigdzie nie ma śladów aktywności"
Według analityków OSINT (białego wywiadu) zmniejszyła się liczba rosyjskich stacji radarowych przy granicy z Finlandią. Zapewne wiąże się to z koniecznością ich przeniesienia na ukraiński front.
2026-03-31, 10:44
Rosja przenosi radary do Ukrainy. Opuszczone stanowiska przy granicy
Chodzi o radary "Podlet" i "Kasta-2E2", operujące na niskich pułapach. Analiza zdjęć satelitarnych przez jedno z kont na platformie X, zajmujących się OSINT, wskazuje, że ich stanowiska są często opuszczone.
Obserwatorzy wskazują, że w rejonie granicy z Finlandią, z uwagi na gęste zalesienie, stacje radarowe montowane są na specjalnych masztach, a w pobliżu stawia się maszyny pomocnicze, pozwalające m.in. na działanie stanowiska dowodzenia. Obecnie jednak nie ma śladów jakiejkolwiek aktywności w tych miejscach.
Osłabienie obrony przy granicy NATO
Co ciekawe, jedno z miejsc, w którym operowały radary, a obecnie jest opuszczone, znajduje się ledwie kilka kilometrów od portu Ust-Ługa, w ostatnich dniach regularnie atakowanego przez siły ukraińskie. Fakt, że Rosja musi osłabiać obronę powietrzną przy granicy z państwem członkowskim NATO, by łatać luki w Ukrainie, wskazuje na sukcesy sił Kijowa w walce powietrznej.
Niskopułapowa stacja "Kasta" potrafi wykrywać cele w odległości do 150 kilometrów, a "Podlet" - nawet do 300 kilometrów.
- Polska przestrzeń wykorzystywana do ataków na Rosję? Jest komunikat DORSZ
- Rosjanie w Pokrowsku udają martwych. Tak próbują oszukać drony
- Rosyjski tankowiec dotarł na Kubę. Blokada paliwowa przełamana
Źródło: Militarnyi